Czy wiesz, że...
Samica różanki składa łącznie około 40 jaj. Samica karpia składa około 150 000 – 250 000 ziaren ikry na jeden kilogram wagi swego ciała.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 2
 Zalogowani 1
 Wszyscy 3

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(421) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(421) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(421) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(421) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(421) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(199) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(421) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(199) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(421) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(421) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 246
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 171
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 208
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 374
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 254
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 285
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 244
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 288
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 585
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 456
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Pogawędkowe opowiadanie
Opublikował 26-01-2014 o godz. 17:00:00 jjjan
Bajania i gawędy Robert napisał

I chociaż taka odpowiedź wydawała się na wyrost, miałem nadzieje. Nieznana woda. Który już raz staję przed takim wyzwaniem? Zbierane latami doświadczenia nie zawsze dają pożądany efekt. Przy tym wszystkim ograniczony czas, jakim dysponujemy.



Dzielimy się na ekipy. Tradycyjnie Zamki z Jankiem, Włodziu wylosował Sołtysa a mnie z zaszczytem przyjdzie łowić z Rysiem. Chociaż sporo będziemy trolingowac, bo takie były wcześniejsze ustalenia, wiem iż z Rysiem obłowimy stacjonarnie ciekawsze miejsca.
To wyzwala sporo emocji, bo wiem, że stary lis może dać mi nie lada szkołę, zwłaszcza jeśli sam wybierze miejscówkę. Z drugiej strony cieszę się, bo wiem, iż przy Rysiu można wzbogacić warsztat.



Do zmierzchu jeszcze parę godzin, zatem nie jesteśmy w stanie oprzeć się pokusie sprawdzenia kilku kilometrów przyobozowego odcinka rzeki. Tym bardziej, że spławiająca się drobnica rozpala nadzieje na kontakt z podążającym jej śladem drapieżnikiem.
Naprędce montujemy zestawy, cały szpej ląduje na dnie łodzi. W niecałe pół godziny jedna po drugiej ekipy oddalają się od brzegu.
Widząc dwie jednostki podążające w górę rzeki Rysiu niemal z radością odpalił piętnasto konną Yamachę i już natychmiast płynęliśmy w przeciwnym kierunku.
Niewiele miałem do decydowania, jeszcze tylko z oddali rozłożone w geście konsternacji ramiona Zamkiego i jego szeroki uśmiech mówiący- nie tak się umawialiśmy. Włączyłem wcześniej zainstalowane echo i przez kilka minut regulując ustawienia gapiłem się w ekran. Spływaliśmy w milczeniu jeszcze kilkaset metrów i nie wiedząc co Rysiu knuje, nie chciałem przerywać jego kontemplacji otoczenia.
Za kolejnym meandrem rzeka nieco zwolniła a kapitan zszedł z obrotów silnika i tempo przemieszczania łódki zrobiło się trollingowe.



-No? Przynęty do wody…
Karnie chwyciłem kij i kątem oka zarejestrowałem ten sam gest Rysia. Echo wskazywało od dłuższego czasu przeciętnie miedzy 3 do 4 metry wody pod nami. Przy rozlanej w tym miejscu rzece i malej prędkości łodzi Hornet 9-ka wydawał się odpowiednim wabiem.
Rysiu przed zanurzeniem zestawu obrócił w palcach jakąś nierozpoznaną Rapalę i z przewrotnym uśmiechem wyrzucił za burtę. Pociągnęliśmy wreszcie pierwsze metry trollingu.
Na tą okazję zza Rysiowej pazuchy wyjechała rzeźbiona piersiówka a jej zawartość po kilku sekundach potwierdziła doskonałą, jakość trunku.
Po 10 minutach pierwsze uderzenie. Jednak Rysiu zaskoczony tak szybkim rezultatem nie docina brania. Sum dostał w tarkę i kotwiczki nie sięgnęły mięsistej wargi ryby.
Jest dobrze. Zatrzymujemy łódź, Rysiu zwija zestaw do przeglądu a ja rzucam kotwicę. Szkoda tracić takiego kawałka wody bez pracujących w niej przynęt. W trakcie, kiedy będzie manipulował przy kotwicach decyduję obrzucić przybrzeżny pas wody zwłaszcza, iż od momentu zatrzymania zdryfowało nas nieco.
Kilka rzutów bez efektu a kapitan dość zniecierpliwiony już gotów do dalszej akcji.
- Ostatni raz Rysiu i jedziemy, oznajmiam z uśmiechem…
- Jest!
Nos plus echo dobrze mi podpowiadały. W miejscu około 30 m. od urwistego brzegu gdzie kotwiczyliśmy rzeka stworzyła zakole z 4 metrową głębią. Uderzenie mocne, ale to nie sum. Krótki hol i na końcu zestawu spory szczupaczek. Plus/minus 80 cm. Jest pięknie.




Wypinam rybę w wodzie, przybijamy piątkę i bierzemy się za poważne łowy.
Kolejne sto metrów i kolejny strzał na Rysiowym kiju. Tym razem siedzi pewnie i już wiadomo, że sum. Bezpardonowy hol i 150 cm kijanka po niespełna 15 minutach już jest w pobliżu burty. Ale to nie koniec. Mimo klasowego sprzętu ryba nie ma jeszcze ochoty poddać się. Jeszcze odjazdy, młynki w dość już niepewnym terenie, jaki widać na obrazie echa.
Doświadczenie Rysia ma w końcowej fazie holu decydujące znaczenie. Po chwili sum ma dość i uspokaja się przy burcie. Bez namysłu Rysiu sprawnie wypina w wodzie kotwice woblera z pyska ryby. Malutka reanimacja i sumisko raźnie odpływa.
- Zaraz, zaraz! A fota! Pytam wybałuszając oczy.
- Nie po takie tu przyjechaliśmy, focić będziemy dwumetrowce.
No i czego tu nie rozumieć, uśmiechamy się radośnie, piątka przybita, jedziemy dalej.
Kolejne setki metrów pokonujemy już wracając do obozu. Po drodze obaj mamy jeszcze okazje holować i uwalniać dwa sumy. Sumiki, bo nieprzekraczające znacznie metra.




W oddali majaczy już przy zachodzącym słońcu kontur brzegu gdzie rozbiliśmy nasz obóz. Po chwili widać już wyraźniej znajome sylwetki Włodka i Sołtysa są już na brzegu i taklują łajbę. Nieco dalej jeszcze na wodzie Janek ze Zbyszkiem składają już sprzęt.
Piękny wieczór. Piękna woda i bardzo rybna od kilku lat, kiedy wprowadzono tu zakaz zabierania drapieżników.
Chłopaki równie dobrze połowili. Ich oblicza świadczą o tym bez słów. Pośród nich Artur ma jak widać i słychać najwięcej wrażeń. Za chwilę dowiemy się od niego dużo więcej.



Cd pisze Artur

Robert


 
Pokrewne linki
· Więcej o Bajania i gawędy
· Napisane przez jjjan


Najczęœciej czytany artykuł o Bajania i gawędy:
List wędkarza


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Pogawędkowe opowiadanie (Wynik: 1)
przez kamase dnia 26-01-2014 o godz. 21:12:48
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Super artykuł. Zdjęcia, klimat w opisach, oddaje w 100%, wypad nad wodę w dobrym towarzystwie z rybami na pierwszym planie. Oby do lata.
Pozdrawiam,
S



Re: Pogawędkowe opowiadanie (Wynik: 1)
przez Darek (elektryk007@poczta.onet.pl) dnia 26-01-2014 o godz. 22:38:54
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Gdy doczytałem ostatnie linijki tekstu z ulgą zrozumiałem ... z Rysiem jednak wszystko w porządku :-)
Pozdrowienia



Re: Pogawędkowe opowiadanie (Wynik: 1)
przez Malgi dnia 27-01-2014 o godz. 01:10:47
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Teraz już wiem czego miałam żałować :-)
Rysiu nie powiedział mi wszystkiego, pewnie obawiał się, że zawału dostanę? ;-)
Ale w tym roku samego go na 200% nie puszczę. :-)



Re: Pogawędkowe opowiadanie (Wynik: 1)
przez old_rysiu (old_rysiu@pogawedki.wedkarskie.pl) dnia 27-01-2014 o godz. 01:45:46
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Opisałeś to ładniej niż naprawdę było :-)
Jednak fotki z Twojego aparatu są zdecydowanie ładniejsze.
Czekam na zapis Artura. Włodek podpowiadał nam, że mieli też ciekawe wędkowanie. Nie chcieli o tym mówić, może teraz Artur napisze :-)



Re: Pogawędkowe opowiadanie (Wynik: 1)
przez wlodek (wlmr@op.pl) dnia 27-01-2014 o godz. 21:19:13
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jasne Robercie, że Arturo wie! Przecież gadaliśmy spływając do mariny, że coś "spłodzi" :-).


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.04 sekund :: Zapytania do SQL: 82