Czy wiesz, że...
KARP:
- Rekord Polski - 34,00 kg
- Złoty medal - od 15,00 kg
- Srebrny medal - od 12,00 kg
- Brązowy medal - od 8,00 kg

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 14
 Zalogowani 1
 Wszyscy 15

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
mario_z: A ja dzisiaj byłem w końcu na morzu. Wynik żaden, ale sobie popły ...(3717) Apr 21, @ 19:23:59

Krzysztof46: [quote:13ea3e2524="krz ysztofCz"]A ja dzisiaj byłem w końcu na mor ...(3717) Apr 21, @ 19:10:50

krzysztofCz: A ja dzisiaj byłem w końcu na morzu. Wynik żaden, ale sobie popły ...(3717) Apr 21, @ 18:41:04

krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi[/quote:9a86d770c 0] Nawet ni ...(3717) Apr 15, @ 12:55:36

Krzysztof46: Przyjedziemy ,się poznamy. ...(3717) Apr 15, @ 11:05:05

bedmar58: Kiedyś przyjedziemy, powspominamy . ...(3717) Apr 14, @ 16:14:17

mario_z: Może nad morze ;question :hihi[/quote:807438f26 9] Nawet ...(3717) Apr 14, @ 15:39:56

Tiur: Może nad morze ;question :hihi[/quote:6fbfe9fe1 4] Nawet ni ...(3717) Apr 14, @ 12:38:58

mario_z: :mrgreen :mrgreen :mrgreen ...(3717) Apr 14, @ 07:28:17

krzysztofCz: Może nad morze ;question :hihi ...(3717) Apr 14, @ 07:23:55


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 1138
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 1018
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 1072
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1248
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1086
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1165
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1121
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1152
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1473
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 1336
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Wenezuela 2010 - cz. I.
Opublikował 14-07-2010 o godz. 17:25:00 Monk
Tu łowię Artur napisał

Pomysł, a raczej nieśmiała myśl o wyjeździe na "rybałkę" do Wenezueli, pojawiła się w lipcu A.D. 2009, na tradycyjnej Wyspie, gdzie obchodziliśmy i świętowaliśmy VIII Urodziny WCWI.
Hasło Wenezueli rzucił Bartek - że być może uda się jemu pojechać; ja się, że tak powiem przymiliłem, że i ja chcę, ale na tym etapie, to jeszcze było "pisanie palcem na wodzie".



Mimo że byłem bardzo niepewny swojego wyjazdu, ale na wszelki wypadek gotówkę zacząłem gromadzić od lipcowej wypłaty, dodatkowo na "awarię" zapewniłem sobie linię kredytową (jak się później okazało bardzo się ona przydała, bo wystąpiło kilka "awarii") przez pół roku nie działo się nic, by sprawa ruszyła ostrzej w styczniu tego roku. Bartek mnie poinformował, że rozmawiał z organizatorami - czyli z Bayangoł - i że jestem wpisany na listę uczestników wyprawy. Z radości poskakałem sobie trochę. Bo nagle się okazało, że rok 2010 będę miał bardzo obfity w wyjazdy zagraniczne, bo i Wenezuela wypaliła i wyprawa do Norwegii na Koło Podbiegunowe / która to Norwegia już była pewna wcześniej, bo opłacona prawie w całości/.

Wyjazd planowany był na kwiecień, więc pozostało tylko uzupełnić niezbędny sprzęt biwakowy, kremy z wysokim filtrem, ubranie oraz odpowiednie przynęty na tamtejsze ryby. Oczywistym jest, że radą służyli chłopaki z Bayangoł. Mimo to - jak to zwykle bywa - czegoś się nie zabrało albo niektóre przynęty nie trafiły, ale to nie stanowiło problemu, ponieważ na bieżąco można było się poratować u Towarzyszy wyprawy. Na ten przykład nie wziąłem głęboko chodzących woblerów, ale jak już wspomniałem - nie stanowiło to problemu. Wreszcie nadszedł ten dzień - 23-04-2010 - dzień wylotu.
Wprawdzie z Bartkiem ruszyliśmy trochę wcześniej, bo przez Tczew i kolegę "Alexa". Następnie do Stargardu Szczecińskiego, skąd nas zabierał bus do Berlina.

Z Berlina krótki skok do Madrytu, skąd następnie czekało nas 9h lotu do Caracas.


Caracas.


Caracas.

Następnie ostatni zaplanowany na ten etap podróży: przelot lokalnymi liniami z Caracas do Cudad Bolivar, gdzie dolecieliśmy późnym wieczorem czasu lokalnego czyli około 22-ej. Na miejscu czekał na nas już Paweł z powitalną zgrzewką zimnego lokalnego piwka.

Po krótkim odpoczynku podjechał nasz transport, duży van, który miał nas przetransportować do posady, a w dniu następnym do La Paragua’y, leżącej nad rzeką Paragua, gdzie mieliśmy popłynąć w górę rzeki na nasze pierwsze łowisko - słynne Canaima Falls. Oczywiście mimo zmęczenia i dnia pełnego wrażeń, jeszcze długo w nocy rozmawialiśmy i snuliśmy plany, co do wędkowania i pobytu, zasypując Grześka i Pawła /stałych bywalców, doskonale znających realia i metody połowów/ setkami pytań.


W posadzie.

">
W posadzie.

">
W posadzie.

">
W posadzie.

Orinoko – w Cudad Bolivar jest najwęższa.

">
Orinoco.

">">
Orinoco.

Rano pobudka i podjechał po nas van, którym mieliśmy podróżować pomiędzy miastami.


Pakowanko i w drogę.

Lotnisko w Cudad Boliwar w ciągu dnia.

Po kilku godzinach jazdy dojechaliśmy do La Paragua’y.

Krótkie zakupy płynów niezbędnych do życia i do portu zaokrętować się na oczekujące już łodzie.

Przed nami przynajmniej 3h płynięcia w górę rzeki, z obowiązkową kontrolą na granicy Indiańskiego terytorium, czy nie przewozimy towarów zakazanych czyli głównie płynów podtrzymujących życie. Kontrola nie okazała się taka straszna, ponieważ nasz przewodnik Wladimir był w znakomitych kontaktach z obsadą wojskową punktu kontrolnego, która nie znalazła nic niedozwolonego, więc mogliśmy popłynąć dalej.

Po 3,5h płynięcia zobaczyliśmy wreszcie Canaima Falls - na razie tylko dolne progi, …

… ale mieliśmy szybko to nadrobić. Przybiliśmy do brzegu i zdziwiliśmy się, czekała na nas całkiem zgrabna Vladowa baza turystyczna. W takich chatkach spaliśmy.


Jadalnia.


Jaguarek.


Jaguarek i ja.

Zostało nam jeszcze 2-3h dnia, więc każdy kto chciał na łódkę i hejże ha na PAYARĘ! Każdy chciał złowić tę rekordową, ponieważ to właśnie z wodospadów Canaima Falls jest kilka ostatnich światowych rekordów tej ryby. Swoją pierwszą i nie ostatnią złowiłem pierwszego dnia - ważyła nieco ponad 5kg, ale już dała popalić. Niestety nie mam fotki z tą pierwszą, ale mam z późniejszymi.

Pierwszy wieczór nad Canaima Falls upłynął pod znakiem tradycyjnej integracji i obmyślania planów na najbliższe dni: kto z łódki, kto z brzegu, kto przy górnych wodospadach, kto przy dolnych. Znaczną część wieczoru poświęciliśmy szykowaniu sprzętu i wymianie kotwic na wzmacniane podwójne morskie Ownery oraz kółek łącznikowych na specjalnie zrobione na tę okazję.

Szczegóły ustalaliśmy z przewodnikami czyli z naszymi "Piloteiros".


Marinhio.


Paweł.


Gerard.


Vlad.


Chichio.


Chichio i Esteban

C.d.n.

Artur

Foto:
Ciesielski Tomasz
Mikulski Bartosz
Przetacznik Janusz
autor


 
Pokrewne linki
· Więcej o Tu łowię
· Napisane przez Monk


Najczęœciej czytany artykuł o Tu łowię:
''Moje ulubione łowisko'' - Supraśl


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez Monk dnia 14-07-2010 o godz. 17:27:15
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Piękna sprawa - tylko pozazdrościć!
A Kolegów zachęcam do lektury kolejnych części... Ach te fotki! :))



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 14-07-2010 o godz. 21:31:41
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zapowiada się nad wyraz ciekawie i emocjonująco :-). Mimo że jeszcze rybek tamtejszych nie wstawiłeś. No, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość :-). Dopiero w powiększeniu zdjęcia oddają atmosferę tych miejsc. Świetna relacja i czekam na kolejną porcję południowo amerykańskich przygód Sołtysa z PW :-). Pozdrawiam Arturze :-).



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez wlodek (wlmr@op.pl) dnia 14-07-2010 o godz. 22:08:37
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
"Dolne progi" robią wrażenie! Aż strach myśleć jakie będą górne! Pisz Arturze drugą część! Pozdrawiam!



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez akabar dnia 15-07-2010 o godz. 10:00:30
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
No to sobie polatałeś, popływałeś, pofociłeś.
Na "połowiłeś" przyjdzie nam poczekać.
Pisz, pisz czekam.
Fotki fajowe - szczególnie w powiększeniu jak to Włodzio zauważył.
Pozdrówka.



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez akabar dnia 15-07-2010 o godz. 10:01:56
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Opps. Nie Włodzio tylko Robert.



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez mario_z (mario-z71@o2.pl) dnia 15-07-2010 o godz. 13:45:23
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Co za widoki.
Z niecierpliwością czekam na kolejne części relacji z Wenezueli.
Artur gratuluję i zazdroszczę udanej wyprawy.



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 16-07-2010 o godz. 08:21:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Po pierwsze - na fotki trzeba wjechać myszką i klikać!!! Tak - fotki są ładne :-)
Kurcze - kawał drgi. Za daleko już na mnie :-(
Jedno mi się tylko nie podoba - te papierosy! Artur akurat nie pali, ale papieros na fotkach to już dzisiaj porażka :-( Jak Ty z nimi wytrzymałeś?
Piwko smaczne? Szkoda, że brak fotki :-(
Kurcze lece do drugiej części - wspaniała wyprawa :-) Gratuluje podjęcia takiej decyzji.



Re: Wenezuela 2010 - cz. I. (Wynik: 1)
przez Karpiarz (karpiarz@arcor.de) dnia 19-07-2010 o godz. 00:15:26
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Kurcze Wenezuela - ale dales czadu soltys - graty


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.09 sekund :: Zapytania do SQL: 90