Czy wiesz, że...
Ulubioną temperaturą dla siei jest 15-19°C, pstrąga potokowego 9-17°C, karpia 25-30°C, karasia 27°C, płoci 8-15°C.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 301
 Zalogowani 0
 Wszyscy 301

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: Małżonka zabrała mnie do Białego stoku, dzięki czemu miałem sposo ...(308195) Jun 21, @ 12:15:54

lecek: Wreszcie się ryby na nim poznały. Albo kormorany wyjadły. Pew ...(308195) Jun 13, @ 13:39:34

krzysztofCz: Mariusz nie wierzę... pewnie coś przed nami ukrywasz :hihi ...(308195) Jun 12, @ 14:37:39

mario_z: a ja nadal bez ryb, nie wiem co jest grane, ostatnie trzy wypłyni ...(308195) Jun 10, @ 11:58:48

krzysztofCz: W tym roku z belonami szału nie było. Kilka dni brały, potem wo ...(308195) Jun 09, @ 08:33:37

lecek: Po ciężkiej końcówce tygodnia, spakowałem się i w piątek prosto z ...(308195) Jun 02, @ 13:57:41

lecek: Gdy wysyłałem post, pokazał się komunikat o zawieszeniu dostępu d ...(308195) May 24, @ 11:59:32

krzysztofCz: Lecku... Ty się jąkasz ;question :hihi :hihi :hihi Gratulac ...(308195) May 23, @ 07:04:50

lecek: Byłem ...(308195) May 21, @ 21:49:46

lecek: Byłem z wizytą na Dunajcu. Łowiłem jeden dzień, potem pojechałem ...(308195) May 21, @ 21:47:44


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 2318
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 2091
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 2205
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2338
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2171
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2225
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2144
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2171
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 2551
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 2370
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Szuwarowy felietonik
Opublikował 08-11-2007 o godz. 20:25:00 Monk
Dowcipy wędkarzy Odertal napisał

Nieszczęściem spadającym z nieba na wędkarza jest komunikat jego ukochanej oznajmiający, iż rano (kiedy to umówiliśmy się z Józkiem i Rychem) chciałaby się wybrać z nami nad wodę.



Najczęstsze uzasadnienie tej jakże wstrząsającej wiadomości to: "Pooddycham świeżym powietrzem" - jakby takowego nie było na balkonie; "Poopalam się" - tu można polecić solarium, lecz w tym przypadku należy się liczyć z pewną stratą finansową, którą można by było przeznaczyć na zakup paru świetnych przynęt - lub też uzasadnienie co najmniej kosmiczne: "Chciałabym się zrelaksować" - zawsze twierdziła, że relaks to telenowele z Ameryki Łacińskiej i rozmowy na ich temat ze swymi koleżankami.

Po usłyszeniu takiego komunikatu należy (oczywiście jeżeli nie chcemy, aby nasza ukochana uczestniczyła w połowach) natychmiast z pełnym impetem wkroczyć w te dość dziwne zapędy obcowania z naturą.
Hamowanie obcowania z naturą musimy podzielić na dwa etapy. W zależności od tego, z jaką ukochaną mamy do czynienia. Ogólnie podzielimy to na: żonę romantyczną i żonę oporną romantycznie. I tak , jeżeli nasza ukochana jest ukochaną romantyczną, zaczynamy monolog bardzo stonowanym głosem. Najlepszym miejscem do wygłoszenia tegoż monologu jest pomieszczenie z naszym łożem małżeńskim zwanym dalej sypialnią. Lecz łóżko nie odegra tu znaczącej roli. Pomieszczenie takie zazwyczaj jest pozbawione urządzeń (telewizor, radio), które mogłoby ingerować w naszą jakże stonowaną przemowę.

Na wstępie zaczynamy od banałów, czyli tłumaczenia, że rano jest bardzo zimno, a w naszym samochodzie właśnie przestało działać ogrzewanie, że w tym sezonie jest straszna plaga meszek, komarów i kleszczy (zwłaszcza te ostatnie szczególnie działają na kobiety), które są strasznie wredne, a poza tym nie reagują nawet na renomowane preparaty (tu podajemy nazwy znanych nam firm produkujących: spraye, żele, kremy itp. mazidła).
Można także wspomnieć o strasznie agresywnych mrówkach w kolorze czerwieni, a w sytuacji ekstremalnej "bąknąć" o żmii, którą rzekomo Rychu chciał ostatnio zatłuc podpórką lecz uciekła i nadal gdzieś się czai. Te smutne doznania, jakich mogłaby doświadczyć, powinny zniechęcić naszą ukochaną. Oczywiście można ubarwić monolog w przeróżne sposoby, a wyobraźni w nas wędkarzach - moc.
Gorzej ma się sprawa, gdy mamy do czynienia z żoną oporną romantycznie. Wciskanie jej tekstów przeznaczonych dla bardziej czułych istot jej płci może mieć druzgocący dla nas obrót. Kiedy to np. wśród swych koleżanek (naturalnie też opornych romantycznie) zaproszonych do naszego domu na kawę, ukochana zacznie przytaczać nasze opowieści o owadach i warunkach atmosferycznych. Najczęściej kończy się to ogólnym rozbawieniem towarzystwa i propozycjami zmiany naszego jakże szlachetnego hobby na układanie puzzli, czy - jak mąż Halinki - sklejanie klasztorów ze zużytych zapałek.

A więc zabieramy się za sprawę twardo czyli bez zbędnych sentymentalnych rozważań. Przytaczamy przebieg wydarzeń z ostatniej wyprawy, kiedy to wjechaliśmy samochodem jakiemuś rolnikowi na łąkę. O tym jak ten rolnik i jego trzej synowie (nie wyglądający na smukłych w budowie anatomicznej) pogonili nas i jak Józkowi nie udało się uciec.
O tym, że musieliśmy zawieść Józka do chirurga, który nieszczęśnika musiał "połatać". Opowiadamy o przypadkach na terenie, w którym łowimy, gdzie nagminne stają się pozyskiwania sprzętu wędkarskiego przez "dresiarzy" - zaopatrzonych w "łamigłówki".
Należy także wspomnieć parę faktów ze spotkań z pijanymi myśliwymi (tu epizod z Heńkiem pogryzionym przez dwa foksteriery podczas kontrolnego odstrzału kaczek).
Nasza ukochana - choć to ukochana oporna - na pewno przemyśli te aspekty dość wnikliwie.

Oczywiście nie zrezygnuje z tej wyprawy po naszym wywodzie ze strachu lecz „nastąpi oświecenie” i przypomni sobie nagle o bardzo ważnej sprawie, którą musi jutro do południa załatwić w spółdzielni mieszkaniowej lub innej - nie cierpiącej zwłoki rzecz jasna.
Sprawą nader oczywistą jest, iż mężczyzna-wędkarz, heros i odkrywca nie może sobie pozwolić na zaprzestanie swych podbojów w zaroślach ze spinningiem nad rzeką przez opieszałość swej połowicy.
Nie pozwoli także ingerować w spokój przyrody w trakcie obserwacji spławika zza trzcin (częste nieskoordynowane dźwięki wydawane przez "płeć piękną" po ujrzeniu mikrych rozmiarów pająka na jakiejkolwiek kończynie).

Lecz mimo wielu sposobów uniknięcia ukochanej nad wodą, należy spojrzeć też na to z innego punktu widzenia. Przecież powinniśmy zachęcać naszą umiłowaną do podziwiania fauny i flory. Są takie dni w roku, kiedy wręcz wypada: Sylwester & Nowy Rok (troć); Walentynki (garbusy spod lodu); Dzień Kobiet (zimne klenie). Tylko czy ukochana będzie reflektowała?

Odertal


 
Pokrewne linki
· Więcej o Dowcipy wędkarzy
· Napisane przez Monk


Najczęœciej czytany artykuł o Dowcipy wędkarzy:
ABC spinningu


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez farti dnia 08-11-2007 o godz. 21:20:38
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Po pierwszych zdaniach miałem nadzieję znaleźć coś dla ,,siebie" jako awaryjne rozwiązanie gdyby taka konieczność zaistniała. Pomimo dobrze skrojonych propozycji dla danych opcji żon. Nie znajduję wersji do mojej sytuacji. Inna sprawa jest że nie jest mi potrzebne szukani takich sposobów . Ale nigdy nic nie wiadomo kiedy mogę zostać zaskoczony.
W moim przypadku było (jest ) zupełnie przyzwoicie.
Wystarczyło raz czy dwa zabrać moją szanowną 1/2 na pstrągowe rzeczki. :-)
Pokrzywy powyżej głowy , pająki, błoto i kilka innych atrakcji zrobiło więcej niż najlepszy bajer . :-)
Ale mam jak się domyślam dla wielu mogą to być nieocenione wskazówki . :-)



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez ilbelfero dnia 09-11-2007 o godz. 06:45:47
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.goslask.profort.org.pl/index.php?a=glowna
Jak dobrze mieć żonę, która nie chce jechać na ryby...



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez pszurek dnia 09-11-2007 o godz. 09:20:29
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
A moja żona jest młoda i ładna i nie mam nic przeciwko temu żeby jeździła ze mną na rybki. Szczególnie jak się wybieram na gruntową zasiadkę - przynajmniej ma kto robić kanapki i takie tam



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 09-11-2007 o godz. 10:56:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Z tymi żonami to jest różnie. Jedni chcieliby, aby One zostały w domu. Jeszcze inni, wolą wędkować ramię w ramię z żoną. Wędkować a nie przebywać na rybach.
Patrzę na moją żonę - ona jak opisana tutaj istota, potrzebowała zawsze trochę luksusu. Nie interesowała się wędkarstwem i jak już jechała nad wodę, to w celu poczytania książki na leżaku i zaliczenia żądła od osy.
Patrzę zaś na żonę naszego kolegi Torque. Jego żona jest pełnowartościowym wędkarzem i jakoś nie moge sobie wyobrazić, aby Ta gwałtownie zareagowała na pająka czy czerwoną mrówkę.
Kiedyś nad wodą rzadko oglądało się dziewczyny / kobiety. Dzisiaj, kobiety z wędką są ozdobą naszych brzegów. Oby ich jak najwięcej :-)



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez ziomek dnia 09-11-2007 o godz. 12:31:38
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Odertal - zakładam, że stworzyłeś to wypracowanie na podstawie własnych doświadczeń :D. Ciekawe...
A może masz jakąś receptę, aby żone nad wodę wyciągnąc (spokojnie, nie zwariowałem ,tak 3-4 razy w roku np.)? Otóż moja połowica absolutnie nie ma ochoty spędzac czasu ze mna nad wodą z jedego, oczywistego w sumie powodu - nie ma sił i chęci patrzec jak męczę, kłuję, czasem zabijam, a jeszcze gorzej jeśli nie zabijam, tylko wypuszczam - więc męcze bez sensu bezbronne stworzenie... I ma chyba troche racji... Na szczęście jest wyrozumiała w miarę i nie wpadłaby na pomysł spróbowac mi zabronic lub znacznie ograniczyc czas spędzany nad wodą. Oby to się nie zmieniło...



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez odertal dnia 09-11-2007 o godz. 12:52:01
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Śpieszę wyjaśnić iż artykulik ukazał się w tym a nie innym dziale i nie ma nic wspólnego z osobistymi przeżyciami Odertala.:) Odertal ma też młodą i piękną żonę która tak jak on, uwielbia przebywać nad wodą. Tekst nie ma na celu żadnych podtekstów anty- kobiecych. Ponieważ to mój debiut, proszę o odrobinę wyrozumiałości.



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez yankee_r (burmistrz1@vp.pl) dnia 09-11-2007 o godz. 12:54:23
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zdradź lepiej spsób jak Żonke wyciągnąć na ryby? ;-)



ZARYPISTE!~!!! HEHE (Wynik: 1)
przez dam dnia 09-11-2007 o godz. 20:17:56
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
SUPERO!!!



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez tomek79 (jackpot.baby@gmail.com) dnia 11-11-2007 o godz. 10:52:18
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Co prawda nie mam zony, ale felietonik na prawdę świetny!!!!!!!



Re: Szuwarowy felietonik (Wynik: 1)
przez Podwodny dnia 14-11-2007 o godz. 13:22:31
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zeby żona nie znalazła swojego Józka i Rycha kiedy jesteś na rybach ze swoim Józkiem i Rychem. Buhahahaha


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.10 sekund :: Zapytania do SQL: 116