Czy wiesz, że...
Sandacz w Jeziorze Licheńskim już w 3 roku przekracza wymiar ochronny, osiągając 48 cm przy masie ok. 0,7 kg. W Zalewie Szczecińskim 4 latek ma ok. 51 cm przy wadze 0,85 kg. W Gople dla osiągnięcia 50 cm potrzebuje...8 lat!

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 16
 Zalogowani 0
 Wszyscy 16

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
Krzysztof46: Byłem i nic nie złowiłem . ...(198) May 10, @ 15:55:00

Tiur: https://zapodaj.net/ Tam wybieram zakładkę na forum. Następnie ...(44) May 08, @ 12:51:12

Krzysztof46: Koledzy jak wy wklejacie zdjęcia ? Za cholerę nie mogę tego rozg ...(44) May 08, @ 10:01:58

Krzysztof46: Mariuszszsz... gdzie Ty jesteś ;question :eek :hihi[/quote ...(198) May 08, @ 10:00:09

mario_z: [quote:7c5d5d9083="krz ysztofCz"] Mariuszszsz... gdzie Ty jeste ...(198) May 07, @ 19:44:01

krzysztofCz: Ja wczoraj byłem na Odrze. Jednak zamiast szczupaka znowu bolki, ...(198) May 07, @ 08:12:10

Krzysztof46: ja planuje wybrac sié w soboté ze spiningiem troché pochodzic za ...(198) May 05, @ 20:10:24

lecek: Pojechałem pierwszego maja nad Wkrę. Padało. Na dole woda zimna i ...(198) May 05, @ 19:29:00

Tiur: Ja Wam zdrowo zazdroszczę. U mnie aura i tarło leszczy popsuło mo ...(198) May 05, @ 14:04:27

krzysztofCz: To już przecież maj :hihi Ja 1 byłem na Odrze, jednak zamiast ...(198) May 03, @ 18:20:12


Artykuły komentowali
Krzysztof46 w ''Znowu Ta Szwecja'': Szkoda panowie ze sié nie oglaszacie .Chétnie dokoptowalbym do fajnej ekipy ...
Karpiarz w ''Usuwanie usterek w wagglerach i sliderach Dino.'': Ot fachura jestes Jotes. Pozdrawiam i dzieki za cenne wskazowki.
grubyzwierz w ''Znowu Ta Szwecja'': hmhmh... Mówisz Jacek, że Szwecja.. ? Kto wie, kto wie... :)
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Janku czekamy na nową relację :-)
old_rysiu w ''Znowu Ta Szwecja'': A my pozdrawiamy z Polen :-)
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jeszcze nie do końca.
Ekipa pozdrawia że Sweden.🙂

Zenon w ''Znowu Ta Szwecja'': Dlaczego "znowu" czyżby się znudziła?

Miło widzieć znajome pyszcz...

jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Gdyby popłynąć w czwartek w dzień, to do Karlskrony, bilet dla czterech plus...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': koszta zależą od tego ile pijesz... :) bez tego w 2,5 tysia za dwa tygodnie ...
the_animal w ''Znowu Ta Szwecja'': Świetna wyprawa - ekipa wiadomo - chętnie dowiedział bym się jakie koszta są...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 1151
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 1031
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 1086
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1262
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1100
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1179
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1139
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1166
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 1488
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 1354
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Jeden dzień z życia wędkarza
Opublikował 17-07-2016 o godz. 15:05:00 jjjan
Bajania i gawędy Jotes napisał

Przynajmniej jeden raz w życiu zdarza się dzień, który musi na długo pozostać w pamięci wędkarza. I taki dzionek przytrafił mi się dzisiaj.



Rozochocony niedzielnym połowem, ale też jutrzejszymi zawodami, zaplanowałem połowić z brzegu Zalewu Sulejowskiego, z kilkukilometrowej opaski betonowej. Pojechałem, przebrnąłem już przez dojazd, iście z rajdu "Camel trophy", a tam?... Człek obok człeka, że komar mordy by nie włożył. I tak 100 m w lewo i 100 m w prawo - wszystkie najlepsze miejscówki z dojazdem pozajmowane. Leszcz żerował, a przy mnie jeden z wędkarzy na obydwie wędki miał brania. Nie zdecydowałem się jednak na targanie klamotów na tak znaczną odległość. Zawinąłem się na pięcie i postanowiłem cofnąć się o 2 km do portu, a stamtąd wypłynąć łodzią./pr>

W porcie okazało się, że łajba jest już tak wypełniona wodą deszczową, że aż koledzy się dziwowali, że toto jeszcze trzyma się na wodzie. Chciał, nie chciał, wybrałem calutką wachę, Zacząłem już pakować klamoty i szykować się do wyjścia z portu, a tu nagle trach!...

Na mokrej i obślimaczałej podłodze wpadłem w poślizg, lewe kolano najpierw przegięło się w tył, potem podwinęło się pode mnie i sru... dupskiem jeszcze go przygniotłem boleśnie. Ale żeby było śmieszniej, jak wpadałem pod obrotowy fotel, to jeszcze rozwaliłem do krwi (niemal ostatniej) łydkę tuż pod prawym kolanem. To chyba był pełen szpagat, z przysiadem na klejnoty - przynajmniej tak mi się wydaje. Qurna! Ból tak okrutny, że nie mogłem się wygraćkać i stanąć na kopytka. I trudno było określić w tej chwili, co bardziej boli. Wreszcie po jakimś czasie na tyle doszedłem do siebie, że odbiłem od trapu i... dokonałem mrożącego krew w żyłach odkrycia. No teraz, to już para ze mnie buchała wszelkimi otworami, a qwy sypały się tak gęsto, że aż echo niosło po wodzie!

Przez uszkodzenie laminatu na podłodze, które "zafundował" mi kiedyś kolega, gdy z ręki wyślizgnął mu się akumulator, wpłynęło tyle wody, ile znajdowało się w samej łajbie (naczynia połączone). Rzecz jasna, jako twardziela, nie zraziło mnie to zbytnio, choć moją wściekłość rozpaliło do czerwoności. Wypłynąłem. Na miejscu postawiłem obie kotwice i zacząłem wyważać pierwszy zestaw, jednak wtedy okazało się, że problem jest o wiele większy, niż by się mogło wydawać.

Podczas każdego jednego ruchu na łodzi, gdy mój ciężar choćby odrobinę przesuwał się poza jej oś, pod podłogą powstawało takie tsunami, że łajba pod ciężarem tej wszystkiej wody wewnątrz, łapała gwałtownie taki przechył, - to na prawo, to na lewo - że tylko koński włos brakowało, by przelało się przez burtę i zatopiło ją całkowicie. I choć jestem łysy, to czułem jak na mojej grzywce, szczecina staje mi dęba. A i skóra zaczęła mi się marszczyć na dupsku! Na domiar złego, ponieważ nie planowałem tego dnia wypływać, to nie miałem ze sobą kamizelki ratunkowej...
Delikatnie, na paluszkach i nie wychylając się już poza oś symetrii łodzi, podniosłem kotwice, delikatnie i ostrożnie wywaliłem za burtę 12 litrów świeżuteńkiej, smakowitej zanęty i równie delikatnie spłynąłem do portu.
Klamoty wyłożyłem na trap, wysiadłem i sru!... Odezwało się moje lewe kolano. Ból był tak silny i paraliżujący, że z jego powodu, omal nie przegryzłem stalowej barierki, na której zawisłem - chociaż żem szczerbaty jest.
Przycumowałem wreszcie łajbę, zebrałem swoje "zabawki" i kuśtykając, to na prawe, to na lewe - obolałe kolano – i z oczywistych względów w dość szerokim rozkroku, dotarłem wreszcie do auta i po tak emocjonujących przygodach, wróciłem do domu. Po drodze jednak, jeszcze nie było mi do śmiechu

I jakiż z tego morał?

- To nie był mój dzień na ryby! Już ja go sobie zapamiętam...


Jotes


 
Pokrewne linki
· Więcej o Bajania i gawędy
· Napisane przez jjjan


Najczęœciej czytany artykuł o Bajania i gawędy:
List wędkarza


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Jeden dzień z życia wędkarza (Wynik: 1)
przez krzysztofCz (krzysztofczuchra@wp.pl) dnia 24-07-2016 o godz. 20:16:33
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Extremalne wypłynięcia uczą. Dobrze, że nie wodowałeś się na moim morzu :-)



Re: Jeden dzień z życia wędkarza (Wynik: 1)
przez wlodek (wlmr@op.pl) dnia 06-09-2016 o godz. 20:08:25
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Już sam opis zmroził! Dobrze, że dałeś radę dopłynąć!



Re: Jeden dzień z życia wędkarza (Wynik: 1)
przez owik dnia 17-09-2016 o godz. 14:04:20
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Po przeczytaniu aż mnie zabolało. Trwałego uszczerbku na zdrowiu nie doznałeś mam nadzieję?



Re: Jeden dzień z życia wędkarza (Wynik: 1)
przez old_rysiu (old_rysiu@wp.pl) dnia 08-10-2016 o godz. 14:43:51
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Myślałem, że na dodatek zgubiłeś kluczyki do samochodu. Na szczęście tak się nie stało. 😊


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.08 sekund :: Zapytania do SQL: 74