Czy wiesz, że...
Wg naukowców amerykańskich 23 % całości połowów morskich populacji zagrożonych wyginięciem stanowi połowy amatorskie. W okresie wakacyjnym w południowym Atlantyku amatorzy łapią 38 % wszystkich łowionych ryb, wzdłuż wybrzeża Pacyfiku - 59 %, a w Zatoce Meksykańskiej aż 64 %.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 3
 Zalogowani 0
 Wszyscy 3

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(438) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(438) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(438) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(438) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(438) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(203) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(438) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(203) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(438) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(438) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 246
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 172
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 209
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 374
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 255
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 287
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 245
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 289
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 585
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 457
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Przepływanka - temat rzeka
Opublikował 28-05-2004 o godz. 09:40:00 Docio
Spławik i grunt torque napisał

Tytuł nie jest przypadkowy. Ta metoda połowu związana jest z wodami płynącymi. Patrząc z boku na wędkarza łowiącego na przepływankę, można odnieść wrażenie, że to nic trudnego. Rzut, zestaw przepływa kilka metrów, wyjęcie go z wody, kolejny rzut... By jednak skutecznie połowić tą metodą trzeba czegoś więcej niż wrzucenia spławika do wody i puszczenia go z nurtem rzeki.



Sprzęt

Do łowienia na przepływankę potrzebujemy wędziska nie krótszego niż 4 metry. Może to być zwykły teleskop, odległościówka oraz do łowienia na większych odległościach - bolonka. Można łowić także batem, jednak zacięcie większej ryby na zestaw bez kołowrotka, skazuje nas najczęściej na porażkę. Wędzisko nasze powinno być jak najlżejsze i jak najlepiej wyważone. Ma to niebagatelne znaczenie. Po kilku godzinach łowienia nawet najlepszym sprzętem odczujemy ból kręgosłupa, ciężka wędka zaś spowoduje skrócenie czasu łowienia.

Kołowrotek do takiego kija powinien też być lekki i jak w każdej metodzie mieć jak najbardziej precyzyjny hamulec. Żyłki spokojnie wystarczy nam mieć 100 metrów. Co do grubości to nigdy nie stosowałem grubszych niż 0,18 mm. Najwygodniej zaś łowi się na żyłkę 0,16. Przypony stosowane to najczęściej żyłka 0,12 - 0,14 mm i haki nr 12. Długość przyponu dostosowujemy do gatunku, który zamierzamy poławiać. Przypony krótsze 20 - 30 cm stosujemy przy połowie świnek, brzan, płotek, jelcy, dłuższe natomiast do połowu leszczy, krąpi (35 - 40 cm). Stosowanie dłuższych przyponów powoduje, że nie jesteśmy w stanie utrzymać przynęty przy samym dnie.

Może niektórych zdziwić brak rozpiętości w numeracji haka. Przyznam się, że na palcach jednej ręki można policzyć przypadki, kiedy do przepływanki używałem mniejszych bądź większych haków i zdarzyło mi się to tylko na zawodach. Rewelacyjne były haki gamakatsu o oznaczeniu 6319 nr 12 srebrne z krótkim trzonkiem. Niestety są w tej chwili nie do kupienia. Stosuję, zatem haki ownera jak najbardziej zbliżone kształtem do tamtych. Uzupełnieniem zestawu będzie kilka spławików z krótką antenką i długim kilem o kształcie zbliżonym do łezki i gramaturze dostosowanej do uciągu wody.

Warto też pamiętać o wcześniejszym przygotowaniu kilku zapasowych przyponów. Podczas łowienia (zwłaszcza na białe robaki), przypon często się skręca, a podczas łowienia na kamienistym dnie strzępi.

Zanęta i przynęty

Przynęty, jakie zastosujemy podczas połowu muszą się zmieścić na naszym haku. Do wyboru mamy robaki wszelkiego rodzaju. Białe, pinki, czerwone (te najmniejsze), ochotkę. Wszelkiego rodzaju ziarna i kasze, najlepiej parzone lub gotowane (tu według mnie prym wiedzie pęczak, w kolorze naturalnym lub barwiony na żółto). Ciasta i makarony raczej bym odradzał, po prosu zbyt szybko spadają z haka. Wiele słyszy się o połowach brzan na żółty ser. Próbowałem tej przynęty jednak bez efektów (jedyna rybka jaka dała się na to skusić to kleń).

Zanęta do łowienia w rzece musi spełniać kilka podstawowych parametrów. Po pierwsze musi być ciężka. Lepiej przesadzić z masą kul niż zrobić je za lekkie. Musi być mocno sklejona, by kule nie rozpadły się zaraz po wrzuceniu do wody, zawierać elementy grubo mielone oraz silniejszy niż na wodę stojącą zapach.

Moja podstawowa zanęta składa się z grubo mielonego pieczywa, mielonych płatków owsianych, śruty pszennej, śruty kukurydzianej, zawiera też około 20% przynęty, jeżeli jest to przynęta roślinna. Jeżeli łowię na robaki dodaję do zanęty raczej nie więcej niż 5% objętości całej zanęty, często nawet mniej. Tyle, by "zaznaczyć" obecność mięska w zanęcie.

Stosuję też dwa podstawowe atraktory. Brasen oraz zielony Kremkus na karpiowate. Zanętę kiedyś dociążałem przesianym żwirem, jednak pozyskiwanie go i mieszanie razem z zanętą było dość kłopotliwe, zastąpiony, więc został ziemią z kretowiska bądź gliną. Kolor zanęty staram się dobrać do koloru dna. Trudno idealnie "utrafić" z kolorem zanęty w kolor dna. Lepiej, zatem by zanęta była ciemniejsza niż dno. Jasne placki często omijane są przez ryby szerokim łukiem i co ciekawe żerowanie w smudze zanętowej też jest słabsze.

Montowanie zestawu

Zacznijmy od spławika. Pamiętać należy, że im lżejszy, tym delikatniejsze brania będą na nim widoczne, jeżeli jednak będzie za lekki to nurt rzeki nie pozwoli nam na dobre zaprezentowanie przynęty, zaś najmniejszy podmuch wiatru będzie utrudniał łowienie. Ciężar musimy więc dobrać do konkretnego miejsca, w którym będziemy łowili. Jeżeli już zdecydujemy się na spławik musimy odpowiednio dobrać rozłożenie obciążenia. Podstawową sprawą jest dobranie ciężaru śruciny sygnalizacyjnej (czyli tej, która znajduję się na żyłce głównej przy pętelce, do której montujemy przypon). Zbyt lekka śrucina nie pozwoli nam na utrzymanie przynęty przy dnie, zbyt ciężka będzie zaburzała naturalny spływ przynęty. Obciążenie główne też będziemy musieli oczywiście dopasować do szybkości nurtu. Dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie oliwki zablokowanej śruciną w odległości dwa razy większej niż długość przyponu.

Przy powolnym nurcie możemy pokusić się o bardziej równomierne rozłożenie obciążenia, tu jednak trzeba poeksperymentować. Przepływ wody na różnych głębokościach nie jest taki sam i trzeba rozkładając śruciny na żyłce wziąć to pod uwagę. Trzeba też pamiętać, że na czułość naszego zestawu będzie miało wpływ, w jaki sposób zaciśniemy śrucinę na żyłce. Ważne jest by żyłka przechodziła przez środek obciążenia.

Miejsce połowu

Nie będę tu prezentował najlepszych rzek w Polsce czy najlepszych potencjalnych miejsc w rzece. Chciałbym zachęcić jednak na poświęcenie godziny czy dwóch na spacer wzdłuż brzegu i wytypowanie łowiska. Szukajmy przede wszystkim rynien, przeszkód na dnie, w małych rzekach najgłębszych miejsc na odcinku kilkudziesięciu metrów. Szukajmy też ryb. W rzekach takich jak Odra, Wisła, Narew czy Bug zauważenie ryb przy dnie jest niemożliwe, jednak w rzekach mniejszych z dość przejrzystą wodą takich jak Skawa, Soła, Nysa Kłodzka można wspaniale zaobserwować wędrówki ryb w poszukiwaniu pożywienia.

Nęcenie

Połowę zanęty rzucamy przed rozpoczęciem łowienia. Kule lepimy zwarte i twarde, wielkości takiej, na jaką pozwala nam wielkość naszych dłoni (im większe tym lepsze). Wrzucamy je do wody powyżej naszego stanowiska tak by spływając z nurtem rzeki zatrzymały się naprzeciwko nas. Ostatnią kulę zlepiamy nieco lżej by szybciej się rozpadła a jej zawartość płynęła poza nasze stanowisko. Donęcamy kulami mniejszymi (wielkości małej pomarańczy, dużej mandarynki), nie za często. Warto też "posłać do wody" małą kulkę po wyholowanej rybie, a należy wręcz po holu nieudanym.

Kule lepimy bardzo starannie. Na rzece nie może mieć miejsca sytuacja, że wpadająca kula rozpada się po zetknięciu z wodą. Dwie czy trzy takie kule mogą spowodować poważne opóźnienie w "sprowadzeniu" ryb na nasze stanowisko.

Połów

Podczas łowienia na przepływankę naszym celem jest zaprezentowanie rybom naturalnego spływu przynęty. Wyobraźmy sobie robaczka wypłukanego przez nurt spomiędzy kamieni. Toczy się on po dnie, co jakiś czas odbija się od niego, płynie tuż nad dnem zawadza o przeszkody. Szybkość tego spływu jest uzależniona tylko od szybkości nurtu. Przynęta, którą założymy na haczyk ma się zachowywać tak samo. Przynęty z haczykiem nie jesteśmy w stanie kontrolować, natomiast możemy kontrolować spływ śruciny sygnalizacyjnej. Ta śrucina właśnie ma w ten sposób spływać. Jak to zatem wykonać?

Przede wszystkim ustawiamy grunt większy niż głębokość łowiska. W zależności od szybkości nurtu może to być długość przyponu plus 25 do 50 cm. Podstawową rzeczą jest by haczyk z przynętą płynął pierwszy, dalej po dnie ma toczyć się nasza śrucina.


1 - śrucina sygnalizacyjna
2 - obciążenie główne

Zestaw zarzucamy powyżej naszego stanowiska. Napinamy żyłkę i staramy się wyczuć odbijanie śruciny o dno. Cały czas kontrolujemy spływ przynęty. Im mniej żyłki znajduje się na powierzchni wody tym precyzyjniej jesteśmy w stanie to robić. Dlatego też im większa odległość, na której łowimy tym dłuższego wędziska będziemy używać.

Jeżeli łowimy na małej odległości właściwie nie musimy korzystać z kołowrotka. Wypuszczamy tyle żyłki by móc wybrać jej część chwytając między 2 a 3 przelotką wędki i ponownie zarzucić.


W - stanowisko wędkarza
Z - Kule zanętowe
1 - Miejsce zarzucenia zestawu
2 - Miejsce zakończenia prowadzenia (zacięcia)

Pamiętajmy też o tym, że łowimy "w zanęcie". Znaczy to tyle, że prowadzić mamy przynętę od miejsca, w którym leżą kule do miejsca, w którym zanikać zaczyna wyraźna smuga zanętowa. Każde przeprowadzenie przynęty kończymy lekkim przytrzymaniem i zacięciem w kierunku brzegu.

Jeżeli w naszym łowisku znajdują się jakieś przeszkody, warto tuż przed nimi przytrzymać zestaw, (aby przynęta przeskoczyła nad nią) a następnie dość szybko opuścić. Im przeszkoda większa tym większa ryba może się za nią znajdować. Taki manewr pozwala często na podanie przynęty tuż za przeszkodę a nie obok niej. Tocząca się bowiem śrucina po dnie odbije się od przeszkody i poprowadzi przynętę z boku.

Każda z części tego tekstu, po rozwinięciu mogłaby stanowić osobny artykuł, może się więc zdarzyć, że jakieś niuanse nie zostały tu zamieszczone. Jeżeli zaistnieje taka potrzeba zrobimy to już mam nadzieje wspólnie w komentarzach.

torque


 
Pokrewne linki
· Więcej o Spławik i grunt
· Napisane przez Docio


Najczęœciej czytany artykuł o Spławik i grunt:
Przepływanka - temat rzeka


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez wascik_wsk (wascik.wsk@interia.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 10:05:40
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Kawał dobrej roboty :)
Tylko mam pytanie odnośnie zanęt, przyznam, że już dawno na przepływanke nie łowiłem ogólnie spławik ostatnio odstawiam.
-" Brasen oraz zielony Kremkus na karpiowate"- możesz bardziej rozwinąć co to za atraktory?



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez torque (torque@wedkarskie.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 10:17:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Niestety dopiero teraz zauważyłem, że na rysynkach nie umieściłem jednej ważnej rzeczy (kierunku nurtu). Napiszę zatem tutaj: woda płynie od lewej do prawej strony :)



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez Czez dnia 28-05-2004 o godz. 10:41:20
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Faktycznie temat rzeka, ale najważniejsze, że nie utonołeś :-) Tekst bardzo mi się podoba i zawiera moim zdaniem wszystkie podstawowe informacje nt. przepływanki.
Ale żeby nie było tak cacy, to się poczepiam troszkę ;-)

Przedstawionych na zdjęciu spławików nie polecałbym do przepływanki. W korpusach mają oczka i przechodząca przez nie żyłka chcąc nie chcąc (szczególnie przy dynamicznych zacięciach w silnym nurcie) rżnie po prostu ten korpusik. W przepływance używam spławików z kanalikami w korpusie. Poza tym wolę zdecydowanie grubsze antenki, ale to już kwestia uznaniowa.

Nie zgadzam się co do makaronu. Fakt, że wędkarze z uporem godnym lepszej sprawy stosują kolanka i gwiazdeczki i że te spadają. Ale makarony nie kończą się na kolankach i gwiazdeczkach. Już dawno temu pisałem o makaronie orzo. Gwarantuję, że ugotowawszy orzo na "aldenciaka" możesz śmigać nawet ciężką gruntówką i Ci nie spadnie.

Zdecydowanie preferuję żwir i wcale nie bawię się w jego skomplikowane pozyskiwanie :-) Po prostu idę do sklepu akwarystycznego :-) Rózne kolory mają. A tak na marginesie to sklep akwarystyczny to też temat rzeka... i to w sensie wędkarskim ma się rozumieć :-)

I na koniec jeszcze pytanie, czy łowiłeś kiedykolwiek na mielonkę konserwową. Bo sobie tak czasami czytam, że ludzie łowią i ... ciekaw jestem jak ? Bo jeśli mieloneczka jest z lodówki to się nadaje do zakładania na haczyk, ale w temp. pokojowej to się robi rozmemłana i jak takie cuś zakładać na haczyk ?



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez marcin_p (marcin_p@interia.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 10:53:16
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.fotopamiatka.blogspot.com
Profesjonalinie! Jestem na tak! Dzięki Marek!



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez adalin (adalin@poczta.onet.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 14:51:50
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.youtube.com/watch?v=2bprl-wGqnc
Marku, cieszę się, że w jakimś niewielkim stopniu sprowokowałem Cię do napisania tego artykułu :))) Warto było!!! Popatrz na ilość komentarzy :) Od siebie dodam: kawał prawdziwie wędkarskiego tekstu, bez pierdzielenia o zachodzących słońcach ;)

Faktycznie, rozwinięcie każdego poddtematu predystynuje do napisania osobnej książki. I tu odczuwam osobliwą satysfakcję - niech sobie muchująco-spinnigująca brać nie myśli, że do skutecznego łowienia spławikową i gruntową metodą wystarczą dopasowane gumiaki ;))) To wymaga jednak troszkę i praktyki, i wiedzy :)

Pozdrawiam i dziękuję - ad



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez old_rysiu (old_rysiu@wedkarskie.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 23:30:35
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Rzeka i spławik zawsze mnie denerwowały. Puszczam sobie taki spławiczek a tu on pod wode ucieka. Zacinam i nic. Jak juz tak 100 razy zaciąłem, to mnie nerwy juz do cna zeżarły.
Ty piszesz, ze ma haczyk przeskoczyc przez przeszkodę. Czy Ty to widzisz jak on przeskakuje? Czy Ty widzisz jak każde źdźbło trawki, patyczka robi branie?
Naczytałem sie, ze ryba w rzece szybko łapie przynetę ale i szybko ja może wypluć. Myślę, że nie czekasz zbytnio na odjazd spławiczka w bok. Zanurzenie - zacięcie. Tak to rozumieć? Jeśli tak, no to zacinasz te zaczepki?
Poza tym skąd wiesz, ze ten haczyk płynie pierwszy. Przecież go nie widzisz. Co zrobić, jak spławik okaże się nie taki? Znowu wszystko demontować? No to mamy 3-4 próby doboru spławika. Czas przeróbek + sprawdzenie czy wszystko działa - no to 2 godzinki z głowy. Teraz mamy 2 godzinki na wędkowanie - czy to wystarczy?
No i ostatnie pytanie - czy czasem ta metoda połowu nie jest na miejsca często odwiedzane i bardzo blisko domu?

Pytanie do Czeza. Co to takiego ten makaron orzo? Może zrobisz nam fotkę tego produktu i pokażesz nam jak to wyglada juz ugotowane? Przecież nie pojade 300 km do Wawy aby to zobaczyć :-(



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez old_rysiu (old_rysiu@wedkarskie.pl) dnia 28-05-2004 o godz. 23:32:42
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jeszcze jedno. Na widocznej focie ( piekne miejsce ) - w którym miejscu powinien stać wędkarz i gdzie powinien łowić?



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez Zenon dnia 30-05-2004 o godz. 09:38:14
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Tego przyznam jeszcze nie próbowałem
Szykuje się zatem następna zdrada w moim życiu tak więc DS kontra przepływanka , a że zaczynam przysypiać na krzesełku patrząc w niebo na szczytówki pewnie wkrótce ukajał będę wzrok .patrząc na spławik- ba i pochodzić można!!



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez PiECIA dnia 31-05-2004 o godz. 07:59:44
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Ekstra tekst, dzięki Torque! A wszystkim powiem, że miałem przyjemność obserwować to wszystko, co opisał autor, w praktyce na jednej z biesiad. Torque wszedł do wody, zanęcił i po chwili holował jazika za jazikiem, przeplatając jakąś płoteczką lub inną rybką. Widząc to i ja nie wytrzymałem ciśnienia, stanąłem obok, jednak nie pisane mi było powtórzyć połowu Torkiego;-) Co mistrz to mistrz!;-)



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez Esox dnia 02-06-2004 o godz. 12:12:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Przepływanka w pigułce. Zachowam ten tekst na czasy, kiedy znudzi mnie już spinning. :) Torque wyrasta nam na wędkarskiego omnibusa, ostatnio mam wrażenie, że gdyby dać mu metr włóczki, odważnik kilogramowy, wkład od długopisu, korek od wina i antenę od radia - to też złowi tym rybę...



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez zsunaj (tajne41@wp.pl) dnia 08-12-2005 o godz. 19:01:18
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
nie jestem zwolennikiem łapania w rzece ale jesienią zdaża mi się trochę wędkować. Właśnie dzisiaj był taki dzień. Łapałem sobie na przepływaneczkę a śnieżek z deszczykiem mocno przeszladzał. Aktykuł dobrze opisuje jak się powinno to robić ale jak dokładnie określić głębokośc łowiska łapiąc na delikatny zestaw gdydno jest nierówne. Lepiej jest przegruntować, czy pozwolić żeby łezka sygnalizacyjna była nie na dnie. Pozdrawiam



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez wlodek (mrozinskiw@wp.pl) dnia 08-12-2005 o godz. 20:11:24
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Świetny tekst Marku! Dzięki zsunaj, że napisałeś ten komentarz, dzięki nie mu miałem przyjemność przeczytać ten takst!Dawno już nie próbowałem przepływanki ale wspomnienia ze stosowania tej techniki ma bardzo miłe!



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez Sagoma dnia 04-01-2006 o godz. 00:01:37
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Świetnie napisane 1000% więcej widzy mam po tym artykule i przeczytanych komenarzach
2 razy w roku łowie na rzece w trakcie zawodów sezon 2005 2 razy pierwsze łowienie to wynik 8 miejsce i 2,1 kg złowionej ryby 2 raz 2 miejsce i 5,9 kg złowionej ryby w marcu 2006 ruszamy i mam nadzieje ze te porady mi pomogą
POZDRO i UDANYCH ŁOWÓW W 2006r.



Re: Przepływanka - temat rzeka (Wynik: 1)
przez fanx dnia 24-03-2006 o godz. 12:27:45
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jest to moja ulubiona metoda.
Jej przykładowe zalety to:
- w miarę zdecydowane branie,ponieważ ryba w nurcie nie ma tyle czasu na zabawę jak na wodzie stojącej ( nie mylić z delikatnymi braniami - chodzi o czas)
- prowadząc w smudze zanęty penetrujemy duży odcinek co zwiększa szansę na branie, niż w metodach kiedy łowimy z przynętą położoną "stacjonarnie" .Oczywiście nie mówię ze np. przystawka czy feeder są mniej skuteczne zalezy od pory roku.

Można jak już to było w wielu artykułach przy koncu spływu zestawu przytrzymac go nastepnie puscic swobodnie i zaciąć, parę rybek sie juz na to nabrało.
Zanęta feeder + leszcz dociążona żwirem do tego kasza, czasem chleb, kopromelasa wszystko przez sito i lecimy:).
Oczywiście taka zanęta (amatorska) latem bo jak na wiosne to byłoby troche "za grubo"
Jeśli chodzi o ilość ryb to jest to moja najskuteczniejsza metoda łapałem nią leszcze do 2kg, powyzej 2kg padły na feedera:) na którego sie przesiadam jak chcę odpocząć.
Co ciekawe największe leszcze najczęściej brały w godzinach południowych gdzie wiekszosc wedkarzy uciekała od upałów a tu 12-13 południe i leszcze marzenie


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.09 sekund :: Zapytania do SQL: 220