Czy wiesz, że...
W latach 60 – 70 choroba wrzodowa zabiła w Anglii 99% okoni.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 5
 Zalogowani 0
 Wszyscy 5

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Jesteś stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
mario_z: Dzięki W niedzielę też pływałem ale czepiały same maluchy taki ...(110) Nov 06, @ 21:40:50

krzysztofCz: Nooo... Mariusz gratulacje. Ja wczoraj trochę popływałem po j. Ja ...(110) Nov 06, @ 09:02:29

mario_z: Dzisiaj w końcu się ruszyły, jeden 81 i kilka sze¶ćdziesi±tek ora ...(110) Nov 04, @ 21:34:41

Krzysztof46: Witaj !!! Tak ,bylem .Warunki swietne i jezioro szczupakowe .Szc ...(1009) Nov 02, @ 09:21:33

cezorator: I byłe¶ w tej Szwecji Krzy¶ku ? O!!! Czarek !!! Fajnie z ...(1009) Nov 01, @ 20:49:14

zabrze: k ...(1009) Nov 01, @ 16:24:28

lecek: ...(301) Oct 30, @ 14:07:48

lecek: Jest, jest, jest. Wieczorow± por± przyjechał kurier. Podrzucił pr ...(301) Oct 30, @ 14:06:29

farti: Gdyby¶ potrzebował co¶ na wiosnę , nie czekaj z zamówieniem. k ...(301) Oct 24, @ 18:23:07

lecek: Czekałem do poniedziałku, aby ostatecznie "rozprawić" się ze skle ...(301) Oct 24, @ 11:25:59


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie mówię nie, dajcie znać wcze¶niej. Ale z drugiej strony obiecać tak na 10...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': Się zapisujta chłopy na wyjazd 2018 i jedĽta z nami! :) Będzie więcej gęb do...
Monk w ''Znowu Ta Szwecja'': ¦więte słowa Farti. Zacne towarzystwo, piękne widoki, rybna woda. Ech = gdzi...
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przegl±dałem 3x zdjęcia , czego¶ mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałe¶ dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...

Rozmaito¶ci
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» O¶rodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 269
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 194
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 229
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 397
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 280
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 306
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 269
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 314
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 610
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 480
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3
Opublikował 29-10-2002 o godz. 16:08:30 Esox
Pogawędkowe imprezy old_rysiu napisał

Tylko dwa tygodnie pobytu na pierwszym wędkowaniu poza granicami kraju, dostarczyło moc wrażeń i sporo tych "pierwszych". Pierwsza ryba i pierwsze wędkowanie na słynnej Rio Ebre - to już mam za sob±. Czas na pierwszego sazana.

[ Od autora: Uwaga - dzisiejszy tekst może być niesmaczny dla "nokillowców", więc proszę się zastanowić przed przeczytaniem.]



Po ogromnych stratach w żyłkach, już wiem, że na rzece tej słuszny będzie jeden wybór - plecionka. Boję się tylko o moje kołowrotki. Po nieudanych holach, mój strasznie trzeszczał i tylko patrzeć jak mogłoby co¶ strzelić. Z pomoc± idzie Roj. Przekazuje mi wspaniały kołowrotek Shimano z wolnym biegiem szpuli. Artur za¶ nawija mi plecionkę o wytrzymało¶ci 22 kg. Bez przyponu dowi±zuje mi haczyk nr 6. Będę łowił na dwa ziarenka kukurydzy. Dalej już sam montuję zestaw spławikowy.

Głęboko¶ci nie s± za duże - do 3 m - więc stosuję jednopunktowe zaczepienie spławika 2,4 g, ¶rucinki ołowiu, stoperki i już można ruszać na spotkanie z sazanem. Kukurydza z puszki o smaku waniliowym jest tutaj najlepsza przynęt±.

Na wyprawę jedzie ze mn± Roj. Uzbroił sobie podobny zestaw i prócz tego gruntówkę na włos - specjaln± karpiow±. Ustawiamy sie na wodzie, około 10 m od moczarki kanadyjskiej. Łowimy w kierunku brzegu - tuż pod zielskiem. Silne zestawy gwarantuj± nam, że ryba nie wejdzie w ten g±szcz.

Dowi±zani do wystaj±cego pnia i kotwicy, zaczynamy od nęcenia surow± kukurydz± - pod sam± moczark±. Roj łowi na czerwone polskie robaczki kompostowe, ja na 2 ziarna kukurydzy z puszki. Przed rozpoczęciem wedkowania, mamy ciekawe zaj¶cie. Kiedy wyważałem spławik, aby go zatopić (potrzebna gwarancja połowu z dna), a robiłem to przy samej łódce, podczas wyjmowania zestawu, jeszcze bez przynęty, poczułem silny opór. Na wędce wisiał spory kara¶, około 1 kg. Haczyk wbity w pysk . Obaj z Rojem nie wiemy, co o tym s±dzić. Plan jest planem - łowimy nie pod łodzi± ale pod moczark±.

Mija parę minut i Roj ma branie. Hol i jeszcze większy kara¶ l±duje w podbieraku. Ledwo wpuszczamy go do siatki, a mój spławik kładzie się na wodzie i daje susa w głębie. Zacinam. Oj, jaki przyjemny ciężar. Ryba chce schować się w gęstwinie zielska, ale ja trzymam j± sztywno - ani centymetra dalej. Plecionka nie naci±ga się, kij dosyć sztywny - też nie daje wej¶ć rybie w zaro¶la. Mocowanie się trwa parędziesi±t sekund i ryba idzie w bok. Powoli pompuję i podci±gam j± na siłę pod burty łodzi. Roj trzyma już podbierak w wodzie, jeszcze metr, dwa i widzimy wspaniałego sazana. Walka jeszcze trwa - sazan widzi podbierak i odskakuje to w prawo, to w lewo. Musi jednak skapitulować - Roj sprawnie go zagarnia. Mamy wreszcie sazana. Dzisiaj musimy nałowić ich sporo, obiecałem przygotować "sazana a la Oldi". Dla niewtajemniczonych - to ryba na słodko-kwa¶no w rodzynkach, migdałach, miodzie, cytrynie, pierniku itd. Podaje się j± na gor±co. Na cał± 17 osobow± grupę potrzebuję 17 dzwonków z brzuszka. Czy dzisiejsza wyprawa na sazany będzie aż tak udana?

Nie czekaj±c na nic, zakładam znowu dwa ziarenka i do wody. Roj znowu ci±gnie karasia. Widać kara¶ gustuje w czerwonych kompostówkach. Brawo Roj - zrobimy karasie w zalewie octowej. Mój spławik znowu nurkuje - zacięcie i znowu przyjemny opór. Dwie minuty, może trzy - drugi sazan w łodzi.

Roj na zestaw gruntowy zakłada 3 ziarna kukurydzy na włosie i podaje na granicę moczarki. Układa kij na burcie, i wł±cza wolny bieg. Drug± wędk± tnie karasia za karasiem - coraz większe. Moja wędeczka też nie próżnuje. Po udanym holu przynętę podaję to na lewo, to w ¶rodek i zawsze branie i spory sazan w łodzi. Nagle spławik wykłada się i jak zawsze daje nura. Tym razem po zacięciu ryba nie wiadomo dlaczego wyrywa mi parę metrów plecionki z kołowrotka. Wchodzi w to paskudne zielsko i nie daje się wyrwać. Dokręcam jeszcze bardziej kołowrotek - już chyba do oporu. Ryba wygrywa - hak wyprostowany. Jak to? Artur mówił, że to kuty. Roj tylko się u¶miecha. Zawi±zuje mi nowy hak - tym razem kuty. Nie mam okularów i haka na plecionce nie zawi±że - dlatego robi to Roj.

Teraz powinna być spora przerwa. Znam się trochę na rybach i wiem, że jak zejdzie ładna sztuka - to koniec łowienia. Zarzucam 5 m w prawo. Roj na uspokojenie otwiera piwko. Nagle łomot na łodzi - gruntówka Roja zajęczała. Zacięcie i ryba w moczarce. Roj niepocieszony, chce zrezygnować z gruntówki. Namawiam go do wi±zania następnego włosa. W tym czasie przejmuję jego kijek i zakładam jedno ziarno kukurydzy. Rzut na wprost - w rejon jego łowiska. Od razu branie. Zacinam i ogromny ciężar. Sazan kieruje się w prawo. Odparowuję jego atak na znacznie elastczniejszym kiju. Niestety ryba wchodzi w krawędz moczarki. Trzymam i odci±gam ile sił w rękach. Kołowrotek na szczę¶cie nie oddaje plecionki. Wyrywam okaz z zielskiem na otwarta wodę. Parę minut kr±żenia po łowisku i wreszcie l±duje w podbieraku. Siatka zaczyna pęcznieć od ryb.

Gruntówka Roja już zarzucona. Oddaję mu kijek. Roj zakłada robaczki. Znowu ci±gnie karasie. Ja też nie próżnuję. Sazan za sazanem napełnia siatkę. Czas wracać - rzut okiem na połów - jest norma. Z trudem wyjmuję siatkę. Odczepiamy kotwicę i do domu. Sporo będzie roboty z rybami. a i żoł±dek zaczyna się też odzywać. Trzeba jeszcze przygotować się do zapowiedzianej wizyty poznanych kolegów z Berlina - Cyrana i Seby.

Tego dnia okaże się, jaki ten nasz ¶wiat jest naprawdę mały. Ale o tym w następnej czę¶ci relacji.

Old_Rysiu

P.S.
Największy złowiony sazan miał 3 kg. Chociaż waga ich nie jest imponuj±ca, to siła tych ryb jest niewiarygodna. W przewodach pokarmowych nie znalazłem ¶ladu kukurydzy. Czyżby tak duże stado weszło?


 
Pokrewne linki
· Więcej o Pogawędkowe imprezy
· Napisane przez Esox


Najczęściej czytany artykuł o Pogawędkowe imprezy:
GRYFINADA - Ciepły kanał


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych


Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez Baros dnia 29-10-2002 o godz. 16:14:29
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ojjjjj !!!!!!!!



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez sigi (sigi@secal.com.pl) dnia 29-10-2002 o godz. 16:57:22
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.eurofishing.pl
Oldi czyta sie to jak bajke:-).Gratuluję połowu.



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez Siwy dnia 29-10-2002 o godz. 17:56:53
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Gratulacje Oldi, może i ja kiedys się wybiore na takie łowienie:-)



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez Sazan dnia 29-10-2002 o godz. 18:56:54
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.sazan.com.pl
Sazana z brzuszkiem, to znam takiego, Oldi, że zrobiłby¶ z niego trzykrotnie po 17 dzwonków :) I jeszcze by sporo zostało na zapas!
Na jego szczę¶cie, miałe¶ to szczę¶cie, że złowiłe¶ potrzebn± Ci normę... :)



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez Ted dnia 29-10-2002 o godz. 18:59:19
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Każdy by tak chciał żeby było ciepełko, był czas i sazany brały chociaż by takie małe- do 3 kg. Kiedy¶ tak łowiłem karasie dorodne bo koło kilograma w zielsku i patykach i podobnie, hol siłowy i rybka na ogonie do podbieraka.
Tam sazany bior± lepiej jak na łowiskach specjalnych u nas, -a to ci heca .



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez Karpiarz dnia 29-10-2002 o godz. 20:20:19
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
A gdzie zdjecia Oldi??? Pokaz nam te trzykilowce co prostuja kute haki :)).



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez wlodek dnia 29-10-2002 o godz. 21:40:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Rysiu,gratuluję i zazdroszczę.To musi być raj dla nas,wędkarzy.Rozumiem teraz,dlaczego dwa tygodnie to za mało!! :-))



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 0)
przez Anonim dnia 29-10-2002 o godz. 20:39:38
Zonie musze przeczitac ten artikol, bo ona biedna miszli ze to ja lubie najbardziej na swiecie rybi jeszc...
a tu konkurencija sluszna))))
Zazdroszcze takich przezic, czy zdonziliszcie wipic dwa piwa ??
Dentex



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez seba dnia 30-10-2002 o godz. 05:33:55
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Mimo ze tam bylem , jadlem i miod pilem , kazdy nastempny odcinek czytam z zapartym tchem.
A tak juz z innej beczki , piszesz Rysiu ze najwiekszy wyciagniety sazan mial 3 kilo , ciekaw jestem na ile oceniasz tego najwiekszego ktory zostal w moczarce?



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez jacek_dsw dnia 30-10-2002 o godz. 08:51:44
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.bez-cisnien.neostrada.pl/
Oldi - zima idzie nie rób smaka na ryby :-).

Piękne połowy z tego co opisujesz, i do tego pięknie opisane.



Re: Moja pierwsza, moje pierwsze - Rio Ebre cz. 3 (Wynik: 1)
przez adalin (adalin@poczta.onet.pl) dnia 30-10-2002 o godz. 09:34:57
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.youtube.com/watch?v=2bprl-wGqnc
Ja chcę nad Ebro!!!!!!!!!


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu s± utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegaj± ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własno¶ci intelektualnej i twórczej bez zgody wła¶cicieli praw autorskich s± zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe s± własno¶ci± ich prawowitych wła¶cicieli, za¶ ich użycie dozwolone jest wył±cznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.07 sekund :: Zapytania do SQL: 125