Czy wiesz, że...
Pierwsze historyczne wzmianki o karpiu, o jego występowaniu w rzekach, można znaleźć u Arystotelesa (384 – 322 p.n.e.) i Pliniusza (23 – 79 n.e.). Prof. P. Wolny twierdzi, że początki udomowienia karpia w Europie sięgają prawdopodobnie VI – V w. p.n.e., a stało się to na terenie Dacji, w ujściu Dunaju.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 8
 Zalogowani 1
 Wszyscy 9

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
farti: No nie ma czym się wpisać. Dawno nic nie złowiłęm, nie bywam os ...(1063) Nov 21, @ 18:56:45

krzysztofCz: Może listę podpisujmy w pracy, a tutaj... bądźmy bardziej aktywni ...(1063) Nov 21, @ 06:59:26

skuli: zaglądam rzadko. teraz będę często ...(1063) Nov 20, @ 18:25:28

osa: zaglądłem ...(1063) Nov 19, @ 21:07:37

mario_z: Dzięki W niedzielę też pływałem ale czepiały same maluchy taki ...(121) Nov 06, @ 21:40:50

krzysztofCz: Nooo... Mariusz gratulacje. Ja wczoraj trochę popływałem po j. Ja ...(121) Nov 06, @ 09:02:29

mario_z: Dzisiaj w końcu się ruszyły, jeden 81 i kilka sześćdziesiątek ora ...(121) Nov 04, @ 21:34:41

Krzysztof46: Witaj !!! Tak ,bylem .Warunki swietne i jezioro szczupakowe .Szc ...(1063) Nov 02, @ 09:21:33

cezorator: I byłeś w tej Szwecji Krzyśku ? O!!! Czarek !!! Fajnie z ...(1063) Nov 01, @ 20:49:14

zabrze: k ...(1063) Nov 01, @ 16:24:28


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie mówię nie, dajcie znać wcześniej. Ale z drugiej strony obiecać tak na 10...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': Się zapisujta chłopy na wyjazd 2018 i jedźta z nami! :) Będzie więcej gęb do...
Monk w ''Znowu Ta Szwecja'': Święte słowa Farti. Zacne towarzystwo, piękne widoki, rybna woda. Ech = gdzi...
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 270
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 195
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 230
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 398
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 281
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 307
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 270
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 316
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 611
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 481
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Lin już tuż, tuż - lato.
Opublikował 28-05-2003 o godz. 09:00:00 docio
Spławik i grunt old_rysiu napisał

Lato, to najpiękniejsza pora roku. Nie musimy się martwić, że zabrane pociechy na rybach dostaną kataru. Rodzinka chętniej wybiera się nad wodę pod namiocik. Najwięcej w tym uciechy dla naszych milusińskich, a my... my korzystamy z tych dobrodziejstw.



Gorące dni, piekące słońce, nie zachęca do linowej zasiadki. Szkoda, bo wśród gęstwin podwodnych traw, liści grążeli cały czas słychać przedziwne głośne cmoknięcia. To spore liny żerują na robactwie pochowanym pod liśćmi przed piekącym słońcem. W miejscach, gdzie nie można zarzucić wędki, gdzie praktycznie nie widać wody, odbywa się uczta. Biesiadnikami są liny. To rewir, gdzie nikt nie zakłóca im spokoju. Swego czasu, strasznie mnie to intrygowało. Jak to? Człowiek rozumny może być bezradny? Postanowiłem dobrać się do nich. Ciepła woda i płytki teren pozwolił mi przygotować miejsca zasadzek.

Wśród najgęstszych traw i moczarki, w sąsiedztwie liści grążeli, porobiłem małe oczka wodne - ot średnicy 10cm. Na te oczka ułożyłem suche i cieniutkie patyczki tak, aby oparte były na kożuchu traw, a przechodziły przez oczko na lustrze wody. Miałem dwa takie miejsca w zasięgu jednej wędki z tego samego stanowiska. Pierwszy wypad nie przyniósł efektów - nie było brania. Mimo, że zestaw bez spławika i ołowiu, oparta żyłka na patyczku z białymi robaczkami prawie na powierzchni wody, nie zauważyłem zainteresowania. Zrobiłem mały błąd. Wędkę musiałem trzymać w ręce. Trzeba było przygotować podpórki oddalone od moich oczek na taką odległość, aby luźna żyłka oparta była o gąszcz roślin, prawie bez zbytecznego luzu. Po co mi wolne ręce? Do nęcenia. Z procy trzeba było strzelać białymi robaczkami na ten wodny dywanik w pobliżu oczek. Białe ruchliwe robaczki, same znajdowały drogę, aby przebić się przez gąszcz, zejść z liścia wprost do wody. Był to najlepszy sposób zanęcania i zainteresowania się nową przynętą. Teraz już tylko czekać, aż lin posmakuje pojedynczych robaczków.

Na szczęście jest to ryba, która nigdy nie ma dosyć jedzenia. Może, dlatego nazwana jest "prosiaczkiem"? Gwałtowne ruchy roślin, dostarczają więcej adrenaliny, niż sam hol. W końcu nad patyczkiem utworzył się lej i żyłka przesunęła się o 15-20cm. Szybka reakcja - zacięcie. Zestaw doświadczył wrażenia silnego zaczepu. Podniesienie się lustra wody i energiczne tąpnięcie w wędzisko poświadczyło kontakt oczekiwany z rybą. Parę uderzeń, coraz dalsze odejście gdzieś w trawy i po emocjach. Tak było w 1995 roku w lipcu na jeziorze Niskim we wsi Świerkociny koło Olsztynka. Dałem sobie spokój z takim wędkowaniem. Mój dwutygodniowy pobyt nad tym jeziorem miał przynieść efekt z rybą w siatce a nie zerwane haczyki. Wtedy jeszcze nic nie wiedziałem o zbawiennej sile plecionki. Trzeba było się przenieść na skraj roślinności i uruchomić łódź.

Nęciłem wtedy zanętą sklepową z dodatkiem kozieradki przywiezionej z domu i dokupowanej w Olsztynie w sklepie zielarskim. Dodawałem do zanęty sporą ilość kukurydzy konserwowej. O robakach czerwonych nawet słyszeć nie chciałem. W końcu było upalne lato i przynęta roślinna była najodpowiedniejsza. Kukurydza z puszki była najmniej pracochłonną przynętą i zawsze łatwą do kupienia. W końcu byłem na wczasach i kąpieli, piwka i biesiad przy grillu nie podarowałbym sobie.

Na lina wypływałem wieczorkiem lub godzinę przed świtem. Dopiero po tygodniu udało mi się złowić pierwsze liny. Przed samą nocą te ładniejsze, ale zawsze pojedyncze, a do godziny 1:00 takie około 1kg. Noce były tam bardzo krótkie. Na zachodzie słońce wiecznie zachodziło, zostawiając jasną poświatę, by już na wschodzie za niespełna godzinę robił się jasny cień nieba. Jednak od godziny 1:00 do 2:30 brania ustawały. Był czas maleńkiej drzemki. Na haczyk nr 10 zakładałem dwa ziarna kukurydzy. Łowiłem na spławik bez światła, z zamkniętym kołowrotkiem, trzymając delikatnie żyłkę w palcach. Jak poczułem pociągnięcie od razu zacinałem. Zabawa z linkami mogła trwać bez końca gdyby nie... źle zacięta ryba. Po zejściu ryby z haka, na próżno było czekać na branie. Rano, jak spławik był już widoczny, jeszcze dwa brania linowe były. Potem na kukurydzę wchodziła płoć. Pierwszy hol płoci zwiastował koniec linowej zasiadki.

Dzisiaj z perspektywy czasu, widzę, że robiłem wielki błąd rezygnując z lina rano. Trzeba było ciąć płoć za płocią i czekać, aż podejdzie ten największy. Wielu z Was będzie na urlopie z rodziną nad pięknym jeziorem. Na lustrze wody miliony uklejek oczkuje na całej tafli. Ryby wyłowione sieciami przed sezonem urlopowym. Wędkarska katastrofa. Pod pomostami gdzieniegdzie przepłynie przestraszony okonek. Dojdzie więc o złowieniu szczupaka, który do butelki się nie zmieścił. Intensywne nęcenie gdzieś na spadzie owocuje płoteczkami do 15cm. To czas, aby poszukać płycizn z gęstym zarośniętym dnem. Przystanąć łodzią w dzień i posłuchać - mlaskają czy nie? To miejsce, gdzie sieci rybackie nie zawitają. To miejsce, gdzie z plecionką możecie spróbować szczęścia. Tam lin Was się nie spodziewa. Czego życzy Wam - Old_Rysiu.

Old_rysiu


 
Pokrewne linki
· Więcej o Spławik i grunt
· Napisane przez docio


Najczęœciej czytany artykuł o Spławik i grunt:
Przepływanka - temat rzeka


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Lin już tuż, tuż - lato. (Wynik: 1)
przez Jarbas (jarbas@hot.pl) dnia 28-05-2003 o godz. 10:16:58
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.jarbas.com.pl
Oldi zmusza mnie abym się powtórzył... :-) Otóż nie łowiłem w życiu linów, ale po przeczytaniu „serii instrukcji obsługi” ich połowu, nabrałem ochoty. Mam gdzieś teleskopy, przygotuję zestawy i wybiorę się na łowy. Wiem nawet gdzie. Mam upatrzoną zatoczkę z masą kapelonów, z głębokością nie większą jak 1,5 m :-))



Re: Lin już tuż, tuż - lato. (Wynik: 1)
przez Zenon dnia 28-05-2003 o godz. 12:09:21
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Mam a raczej miałem piękne miejsce na linka, brał tylko w nocy,piszę miałem, ponieważ dawno tam nie byłem .Jeziorko niewielkie , głębokość max2,5m tyle tylko że w czerwcu bardzo zarasta.
Obok drugie podobne nieco większe tak samo zarośnięte ,kacze dzioby po 10kg.tam pływają ,i ni holery się do nich dobrać ,przepraszam miało być o linku.
ZENON



Re: Lin już tuż, tuż - lato. (Wynik: 1)
przez Sazan dnia 28-05-2003 o godz. 17:39:55
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.sazan.com.pl
Będąc raz nad wodą, nagle, wśród traw, słyszę cmokanie. Podchodzę cichaczem ku wodzie, a tu Jasiek z sąsiedztwa miłuje miejscową Kaśkę, aż strach! I jak było takim tłumaczyć, żeby na drugi raz nie udawali żerowania lina?


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.06 sekund :: Zapytania do SQL: 70