Czy wiesz, że...
Boleń dojrzewa płciowo w wieku 4 – 5 lat. Wyciera się przy temp. wody 5 – 7 st. C (kwiecień, maj). Ikrę składa na żwirowym dnie w ilo¶ci 9 – 480 tys. jaj. Inkubacja trwa 10 – 17 dni.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 4
 Zalogowani 0
 Wszyscy 4

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Jesteś stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
mario_z: Dzięki W niedzielę też pływałem ale czepiały same maluchy taki ...(109) Nov 06, @ 21:40:50

krzysztofCz: Nooo... Mariusz gratulacje. Ja wczoraj trochę popływałem po j. Ja ...(109) Nov 06, @ 09:02:29

mario_z: Dzisiaj w końcu się ruszyły, jeden 81 i kilka sze¶ćdziesi±tek ora ...(109) Nov 04, @ 21:34:41

Krzysztof46: Witaj !!! Tak ,bylem .Warunki swietne i jezioro szczupakowe .Szc ...(1008) Nov 02, @ 09:21:33

cezorator: I byłe¶ w tej Szwecji Krzy¶ku ? O!!! Czarek !!! Fajnie z ...(1008) Nov 01, @ 20:49:14

zabrze: k ...(1008) Nov 01, @ 16:24:28

lecek: ...(300) Oct 30, @ 14:07:48

lecek: Jest, jest, jest. Wieczorow± por± przyjechał kurier. Podrzucił pr ...(300) Oct 30, @ 14:06:29

farti: Gdyby¶ potrzebował co¶ na wiosnę , nie czekaj z zamówieniem. k ...(300) Oct 24, @ 18:23:07

lecek: Czekałem do poniedziałku, aby ostatecznie "rozprawić" się ze skle ...(300) Oct 24, @ 11:25:59


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie mówię nie, dajcie znać wcze¶niej. Ale z drugiej strony obiecać tak na 10...
dzas w ''Znowu Ta Szwecja'': Się zapisujta chłopy na wyjazd 2018 i jedĽta z nami! :) Będzie więcej gęb do...
Monk w ''Znowu Ta Szwecja'': ¦więte słowa Farti. Zacne towarzystwo, piękne widoki, rybna woda. Ech = gdzi...
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przegl±dałem 3x zdjęcia , czego¶ mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałe¶ dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...

Rozmaito¶ci
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» O¶rodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 269
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 194
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 229
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 397
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 280
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 306
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 269
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 314
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 610
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 480
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Dunajec moich dziecinnych lat.
Opublikował 29-04-2010 o godz. 22:10:00 admin
Bajania i gawędy old_rysiu napisał

Lata 60-te XX wieku; Żabno - tamte okolice. JeĽdzili¶my tam z ojcem na ryby, na Dunajec. Jaka¶ wie¶ - chyba Nieciecza ( je¶li tam jest prom, je¶li tam był prom... ). ¦winki błyskały się na dnie pod samym promem. Na spinning uderzył ( pamiętam, bo to była pierwsza ryba jak± widziałem ) ogromny kleń. Gdzie¶ powyżej była mleczarnia. Zatruwali wodę, masa ryb płynęła wtedy wierzchem. Tylko ta ¶winka jako¶ ostała i chyba ten jedyny kleń. Na brzegu leżały dwa ogromne łososie. Tak, zalewu nie było jeszcze wtedy i te płynęły na tarło w górę Dunajca. Co roku tam jeĽdzili¶my...



... Jeszcze w czasie okupacji byli tam zakwaterowani: mój ojciec wraz z rodzin±. Uciekali przed Niemcami ( cała moja rodzina miała wyrok ¶mierci - trzy ¦l±skie Powstania ). Jako dziecko pierwszy raz widziałem co¶ niebywałego- "Przepustka do nieba". Starzy gospodarze tej wioski - rodzina Tarków - w czasie okupacji schowali wielki dzwon, z ko¶cioła, przed Niemcami. Zakopany w kompostowniku ( raczej "gnojok" - to po ¦l±sku, bo jak to może się nazywać po Polsku- nie wiem ). Po wojnie odkopali ten dzwon i oddali na plebanię. Za to biskup dał im na pi¶mie "Przepustkę Do Nieba". Ko¶ciół, co prawda, był w następnej wsi, ale tam ludzie bogobojni byli. W niedzielny poranek wszystkie karety jechały na sumę ( msza dla dorosłych ).
Pan Tarka miał ogromn± pasiekę. W wielkim garze, chyba 100 - litrowym, miał miód. Moja babcia ( jeĽdzili¶my tam z dziadkami ), duż± łyżk±, wybierała ten miód i kazała mi "wcinać". Był naprawdę smaczny. W sypialni, gdzie spali¶my, stał ogromny zegar - wielki jak szafa. Raz w tygodniu był nakręcany i bił co pól godziny. W połowie godziny - raz; o pełnej godzinie bił tyle razy, ile cyfr pokazywały wskazówki. DĽwięk był bardzo spokojny, lekko przytłumiony, ale o wyraĽnej tonacji.
Co ranek tata z dziadkiem chodzili na ryby. Ja też miałem swoj± wędeczkę i podkładałem ¶winkom robala. Niestety, nie chciały brać. Nie miałem wtedy o tych rybach zielonego pojęcia. Ojciec z dziadkiem zasiadali z rosówk± na grunt. Jak nie było zatrucia, to łowili piękne certy.

Pewnego popołudnia, przyszedłem znad brzegu Dunajca okropnie zniesmaczony, bo ryby mnie zignorowały. Oparłem wędkę o ¶cianę chaty, a na haczyku dyndał jeszcze robal. Babcia wyniosła miskę, abym się umył i co¶ zjadł. Tymczasem na podwórku zrobił się rwetes. Moja wędka fruwała za kur±, która skrzeczała, jakby j± obdzierano ze skóry. Nic dziwnego - połknęła mój haczyk. Pani Tarkowa ( zacna kobieta ) złapała tę kurę i powiedziała:

- Nie złowiłe¶ ryb, ale kurę złowiłe¶ na obiadek.

Obcięła kurze głowę i dała babci:

- Zrób Geniu taki prawdziwy, Wasz ¶l±ski, rosołek.

Musiałem tę kurę z babci± skubać. Co tam skubać, nie dostało mi się! To było wtedy najważniejsze, a dziadek z tat± nic się o tym nie dowiedzieli. Od tego czasu nigdy nie zostawiałem robaka na haczyku.

Nad Dunajec jeĽdzili¶my nasz± Syrenk± 101. Miala dach koloru ko¶ci słoniowej, a od słupków już jasno zielona. Drzwi otwierały się odwrotnie niż w dzisiejszych samochodach. Jak kto¶ nie domkn±ł, to w czasie jazdy mogły się otworzyć i wyrwać z zawiasów. Raz takie co¶ przytrafiło się mamie od strony pasażera. Drzwi nie wyrwały się, ale bardzo naderwały zawiasy. Mój ojciec lubił jeĽdzić na ryby noc±. Wtedy nie było tak ciepło w samochodzie, a my ( czytaj dzieciaki ) nie rozrabiali¶my na tylnym siedzeniu, spali¶my cał± drogę.
Pamiętam, że którego¶ lata, przyjechali¶my grubo przed ¶witem. Tata z dziadkiem nie chcieli budzić Tarków i wpakowali nas do stodoły - na siano. Rozłożyli jaki¶ ogromny koc i kazali nam spać. Jak już wszyscy się położyli, zacz±ł się horror. Zupełnie jak u Stefka Burczymuchy. Co¶ tam szele¶ciło, drapało, brzęczało - istne piekło! Jednak woń siana tak nas u¶piła, że zaspałem ranek i nie poszedłem na ryby. Byłem w¶ciekły, że tata z dziadkiem poszli beze mnie. Wyskoczyłem ze stodoły, a na podwórku już babcia szykowała ¶niadanie. Popatrzyłem na samochód - stoi bez wędek i przyborów wędkarskich.
Do rzeki było ze czterysta metrów. Babcia tylko wskazała mi drogę i powiedziała, że mam ich przyprowadzić, bo zaraz jest ¶niadanie. Leciałem drog± prosto nad rzekę. Tam własnie stał prom. Lin± poł±czony z drugim brzegiem. Nie miałem pojęcia, jak taki prom ma przejechać na drug± stronę. Nie ma tutaj silnika. Kilka już metrów od brzegu, wielki nurt i niezła głęboko¶ć. Z prawej strony, lekko poniżej, zobaczyłem niewielki półwysep, na którym siedzieli i dziadek i tata. Podbiegłem do nich i przekazałem wiadomo¶ć od babci. Widziałem siatkę w wodzie i aż mnie rozpierało, żeby zobaczyć co złowili. Wiedziałem jednak, że jak dziadek nie pozwoli siatki ruszyć, to nic nie zobaczę.
Dziadek łowił staromodnymi sposobami - zero nowo¶ci technicznych. Twierdził, że jak ryba głodna, to i tak zje. Tata za¶ szedł z duchem czasu i to wła¶nie on miał to większe szczę¶cie, jak twierdził dziadek, na rybach. Jak łowili szczupaki na żywca, to dziadek miał zazbrojon± okropnie grub± stalówkę. Tata za¶ bez stalówki. Prawda była taka, że dziadek nie miał brania, a tata siedem brań, w tym cztery ucięcia żyłki. To był wła¶nie argument. Według dziadka, tata zmarnował cztery szczupaki, bo gdyby miał stalówki, to szczupak by nie obci±ł. Przykładów takich na 'szczę¶cie do ryb ' mojego ojca można wiele pisać, ale wróćmy do tej zamoczonej siatki.
Powiedziałem o ¶niadaniu i przykucn±łem obok siatki z rybami. Wtedy nie były one z obręczami i raczej można było dopatrzeć się ryby. Tym razem co¶ mi nie pasowało. Jakie¶ dziwne ryby były w niej uwięzione. Nie były małe, ale jakie¶ w±skie. Kleń przy nich to prawdziwy garbus. Kolor miedziano-złotej łuski wyj±tkowo pięknie się błyskał. Przygl±dałem się tym rybom i wiedziałem, że jeszcze takich nie widziałem. Dziadek spod oka mnie obserwował i wreszcie powiedział:

- No zobacz, zobacz, tylko uważaj, żeby Ci nie uciekły.

Wyj±łem siatkę, do¶ć ciężk± i zobaczyłem co¶ dziwnego, przypominaj±cego kiełbie. Te jednak miały inne łuski i były ogromne. E, co tam będę Wam pisał, przecież wiecie co tam było.
W okolice Żabna jeĽdzili¶my czasem i dwa razy w roku. Raz z dziadkami, a raz z mam±, siostr± i bratem. Więcej sobie zawsze połowiłem, jak byłem sam z tat±. On pokazał mi jak się łowi ¶winki - to była zabawa!

O Żabnie przypomniał mi jeden z userów, który na forum chciał się czego¶ o tej okolicy dowiedzieć. Pewno dzisiaj jest już tam zupełnie inaczej. Nie wiem, czy ładniej, czy nie. Pewno trzeba tam będzie pojechać. Może z wnukami?

Old_rysiu


 
Pokrewne linki
· Więcej o Bajania i gawędy
· Napisane przez admin


Najczęściej czytany artykuł o Bajania i gawędy:
List wędkarza


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyślij ten artykuł do znajomych Wyślij ten artykuł do znajomych


Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez salmiak dnia 29-04-2010 o godz. 22:46:20
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Rysiu, od czasów "Berań" każdy tekst pisany Twoim piórem czytam z zapartym tchem. Również i tym razem mnie nie zawiodłe¶. Prosimy o więcej...



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez anglerawf dnia 29-04-2010 o godz. 22:48:22
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Fajna historyja!!! Czy teraz s± jeszcze w Polsce takie rzeki? A nawet je¶li to i tak pewnie jest ich niewiele...



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez Karpiarz (karpiarz@arcor.de) dnia 30-04-2010 o godz. 07:12:00
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Tez lubie czytac Twoje teksty Oldi, nawet wtedy jak mylisz kompost z gnojem :). Pozdrowionko.
Ps. bede niedlugo na Slasu to sie odezwe.



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez zander58 (zander58@wp.pl) dnia 01-05-2010 o godz. 20:19:32
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Tez kiedy¶ lowiłem na Dunajcu na tym samym odcinku tylko po przeciwnym brzegu. też przy promie, chyba tym samym a były to lata 90-te .Dunajec w tym czasie to poniżej Tarnowa bardzo zanieczyszczona woda. Były takie dni ,że nie mozna było lowic bo na żyłce za 10 minut było pełno nazahaczanego syfu, najwięcej co¶ w rodzaju papieru toaletowego takiego szarego. Mimo tak duzego zanieczyszczenia przez tarnów były rybki . czy jadalne to nie wiem bo nie zabierałem do domu. Jak tam teraz jest to nie wiem bo nie bylem tam z 15 lat



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@numericable.fr) dnia 02-05-2010 o godz. 12:57:31
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Dla mnie Rysiu jeste¶ niedo¶cigniony. Przepięknie potrafisz przekazać swoje do¶wiadczenia i my¶li. Niezaprzeczalnie posiadasz talent literacki i chociaż najbardziej cieszę się, że publikujesz na PW :-) to jednak my¶lę, że powiniene¶ również spróbować szans w wydawnictwie. To nie jest żart Rysiu, mnie zawsze Twoje przemy¶lenia skłaniaj± do refleksji.
Masz bardzo dużo do przekazania, czasami widzę jak Ľle jeste¶ rozumiany. Drażni mnie to, bowiem w wielu kwestiach podzielam Twoje opinie. Pisz Rysiu i pisz do tego jeste¶ stworzony.
PS. Do łowienia i zbierania grzybków też :-).



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez Jarpo dnia 04-05-2010 o godz. 10:49:06
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
To se ne wrati. Piękne były czasy, a najpiękniejsze było to, że człowiek był młody i czas nie leciał tak szybko (i bezsensownie) jak teraz.



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez wykrzyknik dnia 05-05-2010 o godz. 10:40:21
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.wykrzykni.iportfolio.pl
Dla takich tekstów oldi warto tu jeszcze zerkn±c :-)
Klasa, klasa i jeszcze raz klasa :-)



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez akabar dnia 05-05-2010 o godz. 20:58:20
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Takie teksty okraszone starymi wspomnieniami czyta się z niebywał± przyjemno¶ci±.
Zastanawiałem się czy nie mam jaki¶ ciekawych wędkarsko -przyrodniczych wspomnień.
Ale jako¶ nic nie przychodzi do głowy. Hm…Może, jednak.


Pisz Rysiu, pisz. Fajny tek¶cior.



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez the_animal dnia 05-05-2010 o godz. 23:06:28
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Fantastycznie napisane !



Re: Dunajec moich dziecinnych lat. (Wynik: 1)
przez jarek4 dnia 13-05-2010 o godz. 19:52:32
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Pisz dalej Rysiu piękne opowiadanie


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu s± utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegaj± ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własno¶ci intelektualnej i twórczej bez zgody wła¶cicieli praw autorskich s± zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe s± własno¶ci± ich prawowitych wła¶cicieli, za¶ ich użycie dozwolone jest wył±cznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.08 sekund :: Zapytania do SQL: 116