Czy wiesz, że...
Gdyby sprzęt zapewniał złowienie ryb za każdym razem i w każdych warunkach, wędkarstwo straciłoby swój urok.

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 4
 Zalogowani 0
 Wszyscy 4

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(438) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(438) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(438) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(438) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(438) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(203) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(438) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(203) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(438) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(438) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 246
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 172
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 209
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 374
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 255
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 287
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 245
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 289
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 585
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 457
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Upragniony sum gigant
Opublikował 31-07-2008 o godz. 11:00:00 Woytas
Wieści znad wody Jotes napisał

Upalny lipcowy dzionek, zwiastował dobre brania podczas nocnej zasiadki na łodzi. Prognozy na tę noc były rewelacyjne. Miało być parno, bezchmurnie, spokojnie – bez wiatru. Księżyc wchodził właśnie w ostatnią fazę trzeciej kwadry, co zapowiadało ciemną noc. Noc sumowo – węgorzową!



Na łowisko dotarłem na godzinę przed zachodem. Tradycyjnie w miejscu, gdzie zamierzałem rzucić kotwicę, postawiłem najpierw bojkę i postanowiłem opłynąć dokładnie łowisko. Bacznie obserwując ekran echosondy, penetrowałem najpierw najbliższą głębinę, potem podejście na blat i w końcu sam blat w zasięgu rzutu.

Są! Zobaczyłem je tuż przy samym szczycie skarpy. Przyczajone niczym duchy, czatowały na przyszłą zdobycz. Ogromne kształty na ekranie, pobudzały do maksimum moją wyobraźnię. Trudno określić, jakiej wielkości i masy mogły być te ogromne cielska, czatujące przy dnie. Cielska, na których widok poczułem miły dreszczyk.

Dopłynąłem z powrotem do bojki. Cichutko i bezszelestnie postawiłem kotwicę dziobową tak, aby nie walnąć o dno i nie wzbudzić obłoków mułu. Przyjemny, lekki zefirek, powoli znosił łódź na całą długość linki, ustawiając ją dokładnie wzdłuż skarpy. Gdy linka wyprężyła się już, znów cichutko i bezszelestnie postawiłem lekką kotwicę rufową. Celowo przygotowałem lekkie kotwice, by po zacięciu dużej ryby, móc bez problemu szybciutko je wyjąć z wody i dać się rybie holować po tym ogromnym zbiorniku.

Jeden zestaw zarzuciłem od strony dziobu, a drugi od rufy. Jako przynęt użyłem płotek, świeżo złowionych tego samego dnia na stawie w Spale. Zestawy na tę noc, przygotowałem typowo na grubą rybę. Kije spinningowe do 140 i do 250 g, kołowrotki sumowe – na jednym gruba plecionka, na drugim żyłka czterdziestka. Po zarzuceniu, odpowiednio je zabezpieczyłem i podwiesiłem dzwonki. Teraz mogłem tylko czekać, na branie i ogromną dawkę adrenaliny.

Słońce właśnie chyliło się ku zachodowi, zalewając niebo i wszystko wokół złotym blaskiem.

Potem ucichł, ten przyjemny lekki powiew, woda się wygładziła. Nastąpiła całkowita cisza, nawet ptaki zamilkły. Gdy zaczęło szarzeć wszystko w zasięgu wzroku, nagle ryby wyraźnie się ożywiły. Widać było tegoroczną drobnicę, ściganą przez bolenie. Raz za razem spławiały się leszcze…Spostrzegłem też słusznych rozmiarów sandacza, który w pogoni za jakąś płoteczką wyskoczył na powierzchnię. Nagle woda ożyła!

Wtem, jeden z moich dzwoneczków również ożył, jakaś ryba poderwała go z podłogi łodzi, by z hukiem uderzyć w wędzisko.
Zerwałem się na równe nogi. Błyskawicznie odpiąłem dzwonek i jednocześnie silnie zaciąłem…
Niestety, pospieszyłem się z zacięciem i wyrwałem rybie z pyska przynętę. Zarzuciłem ponownie w to samo miejsce. W tym samym momencie, gdy kończyłem zabezpieczać kijek, na drugim zestawie coś podciągnęło dzwonek do góry. Zaciąłem, gdy mój sygnalizator zaczął opadać do dołu. Znów pudło! Tym razem za późno.

Takich brań miałem jeszcze kilka, by przy kolejnym idealnie trafić w moment zacięcia.

Ryba wzięła na cięższy zestaw, z żyłką czterdziestką. Po zacięciu, od razu wiedziałem z czym mam do czynienia, jaka ryba mnie zaszczyciła braniem - SUM!
Kij wygiął się w pałąk, żyłka lekko zaświszczała. Poczułem coś twardego. Coś, co z pewnością blokowało ciężarek przy dnie. Wyprężyłem mocniej zestaw, szarpnąłem raz, potem drugi i poczułem jak ciężarek uwolnił się z zaczepu. Chwała Bogu, bo to może być ryba życia!
Szczytówka kija natychmiast zapulsowała życiem. Poczułem wyraźne targnięcia łbem ryby i specyficzne, wężowate ruchy na końcu zestawu.
Od tego momentu nie „patyczkowałem” się już. Wiedziałem, że tylko szybki, siłowy hol, uchroni rybę przed wytworzeniem nadmiernej ilości kwasu mlekowego, który z pewnością ją zabije po wypuszczeniu na wolność.
W pośpiechu - a może z emocji? - Zapomniałem na śmierć, o zwinięciu drugiej wędki i podniesieniu kotwic. Tak bardzo chciałem poczuć siłę tej ryby, marzyłem o holowaniu łodzi przez taką bestię, a jednak zapomniałem! Trudno!

Skupiony nad tym, co zawisło na haku, zacząłem systematycznie pompować kijem, jednocześnie zwijając żyłkę. Był coraz bliżej i bliżej. Już wyraźnie czułem, że za kilka sekund ujrzę jego łeb, a zaraz potem to wielkie, ogromne cielsko...

Byłem tak pochłonięty holem, że zapomniałem nawet o założeniu neoprenowej rękawicy, którą miałem przygotowaną w zasięgu ręki.

Od pierwszego lipca, miałem wszystko opracowane w najdrobniejszych szczegółach w swojej głowie:
Zacięcie, ekspresowe zwinięcie drugiej wędki, wyciągnięcie kotwic, rękawica i… hol. Taki był mój plan, o którym w jednej sekundzie zapomniałem na śmierć! Ech, gapa! Teraz będę zmuszony podebrać rybę gołą ręką, ryzykując ukłucie hakiem, lub poranienie tarką w rybim pysku…

Od zacięcia upłynęło zaledwie kilka sekund, a różne myśli kłębiły się w mojej głowie. Nie straciłem jednak zimnej krwi!

Oto, pochyliłem po raz ostatni kij do samej wody i jeszcze mocniej podciągnąłem zdobycz ku powierzchni. Jest!
Na powierzchni wody w nikłej poświacie latarki czołowej, zamajaczył wyraźny kształt sumowego łba. Widziałem jego wąsiska i te malutkie, chytre oczka. Z pyska wystawała połowa przynęty. Zacięty był więc, tylko za wargę.

W tym momencie zdębiałem! Nie wiedziałem jak podebrać rybę? Czy podbierakiem, który miałem przygotowany na burcie? Czy gołą dłonią, ryzykując rany?...

Nie poddam się, nie bez walki! Wyprężyłem całe swoje ciało, kij zatrzeszczał od mojego uścisku.
- Twoja masa, przeciwko mojej! – pomyślałem w duchu - Zobaczymy, kto jest silniejszy?

Przytrzymałem ręką szpulę kołowrotka, zaparłem się z całych sił i…podniosłem suma na kiju. Przeniosłem przez burtę łodzi i delikatnie położyłem na dnie…
Na końcu mojego potężnego zestawu dyndała czterdziestka! Czterdzieści centymetrów żywego suma.

Delikatnie odpiąłem zdobycz z haka i natychmiast uwolniłem. Teraz już wiedziałem, co tak bezustannie nękało moje zestawy. Rybska, które nie były w stanie przełknąć przynęty! Tylko, gdzie podziały się te, które widziałem na ekranie echosondy?

Jakby w odpowiedzi na moje pytanie, dziesięć metrów przede mną, zobaczyłem gejzer wody i mnóstwo baniek powietrza na powierzchni wody. Za moment, gdzieś z tyłu drugi taki sam widok.

- Szlag by was trafił, skubane cwaniaki! ...

Jotes


 
Pokrewne linki
· Więcej o Wieści znad wody
· Napisane przez Woytas


Najczęœciej czytany artykuł o Wieści znad wody:
Zasiadka na łowisku Okoń


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 31-07-2008 o godz. 12:56:36
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Kapitalne :-) Czytałem z zapartym tchem. Wszystko jak w moim sumie, hol siłowy, adrenalina uszami cieknąca - widziałem to wszystko jakbym film oglądał. Zaskoczyło mnie tylko wyjęcie suma na zestawie. Potem trzy razy sprawdzalem ten wymiar :-)))
Jesteś Jotes mistrzem - gratulacje :-)))



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez prusak dnia 31-07-2008 o godz. 13:25:01
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.wedkarstwopolskie.com.pl/forum/portal.php
Suuper! Gratuluję połowu! 40 cm to już prawie jak 40 kg. ;) Brakuje tylko jego fotki, za to ta jedyna jak z pocztówki.



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez the_animal dnia 31-07-2008 o godz. 14:28:32
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Doskonale opowiadanie akcji , trzyma w napięciu do samego końca . Jak to w większości w życiu bywa - biorą , owszem , ale nigdy gdy się na nie specjalnie nastawisz .
-świetna fota zachodzącego słonca - pozdrawiam :)



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez Esox dnia 31-07-2008 o godz. 16:31:41
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Ta opowieść przypomniała mi jak złowiłem szczupaka... piętnastkę! ;))))))



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez mario_z (mario-z71@o2.pl) dnia 31-07-2008 o godz. 20:43:30
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jotes, czy Ty chcesz doprowadzić mnie do palpitacji serca?
Im bliżej końca opowieści tym większe ciśnionko, już prawie wyrwałem poręcze z fotela, a tu masz, taki olbrzym. Ech co za fajne opowiadanko, świetnie napisane, im dalej w lekturę tym większe emocję.
Jarku szkoda że to nie sto czterdziestka szkoda, nie mniej jednak gratuluję nocnej wyprawy.



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez Tirith27 dnia 31-07-2008 o godz. 21:05:30
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
I ja dałem się nabrać, a na końcu takie rozczarowanie, fajnie napisane Jotes naprawdę super się czytało. Również życzę Ci tego prawdziwego suma giganta, jak najszybciej!!



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez Karpiarz (karpiarz@arcor.de) dnia 31-07-2008 o godz. 21:43:55
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Fajne opowiadanko Jotes i fajnie sie czyta - mysle jednak ze lowisz dosyc delikatnie. Czterdziestaka na sumowym zestawie wogole sie nie czuje :)- taka kijanka niema jeszcze masyi :). Pozdrawiam Cie serdecznie - moze pomyslisz o wyjezdzie jesiennym w pszyszlym roku na Ebro? Bede ja,Sazan i Robert,grupy paryskiej nie licze. Beda dobre ceny - przemysl - jak sie zalapiez bedzie potrzeba nam jeszcze dwoch



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez Kunta dnia 31-07-2008 o godz. 21:50:09
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
No brawo !!!opowiadanie typu Agaty Christi



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez krzyko dnia 01-08-2008 o godz. 16:46:35
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
No mistrzu, okazuje się że równie dobrze jak łowienie porządnych ryb wychodzi Ci podgrzewanie atmosfery w relacjach z nad wody.Udało Ci się i mnie zrobić w bambuko, ale zrobiłeś to po mistrzowsku i z wdziękiem.Gratuluję i czekam na relację z holu jednego z tych skubanych cwaniaków.



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez zrodlak dnia 03-08-2008 o godz. 17:13:06
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Fajnie napisalo Ci sie, a mnie fajnie czytalo sie. Najlepsza byla czesc z kwasem mlekowym. Bardzo na czasie. Masz twarda reke do wedki i lekka do pisania. Widzialem zdjecie tego monstrum . Az strach sie bac!!! Gratulacje.



Re: Upragniony sum gigant (Wynik: 1)
przez wojto-ryba dnia 27-08-2008 o godz. 11:58:54
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://picasaweb.google.com/Wojto.Ryba
Gratuluję bardzo fajnego tekstu, miło się czytało:) Szkoda, że faktycznie nie uwiesił się ten upragniony wielki sum, ale być może niedługo kto wie a wtedy będziesz miał prawie gotowy tekst do relacji. Kilka zdań zmienisz i będzie wszystko pasować;) pozdrawiam


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.07 sekund :: Zapytania do SQL: 132