Czy wiesz, że...
Pierwsze informacje o błystce "dorożce" pojawiły się w 1746 r. w spisie inwentarza chłopskiego na Wileńszczyźnie "Dawne puszcze i wody".

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 3
 Zalogowani 0
 Wszyscy 3

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(462) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(462) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(462) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(462) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(462) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(211) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(462) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(211) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(462) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(462) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 247
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 174
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 210
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 375
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 256
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 288
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 246
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 290
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 587
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 458
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Leją kozaka!
Opublikował 15-12-2007 o godz. 16:55:00 Monk
Bajania i gawędy Karpiarz napisał

Pomysł narodził się jeszcze w Hiszpanii, na jednej z zasiadek sumowych, kiedy to siedzieliśmy z Sazanem na łodzi i popijaliśmy piwko dostępne na tamtejszym rynku.



Jest go tam parę dobrych gatunków, ale naprawdę trudno jest dobrać taki, który by smakował dłużej niż 2 dni.

Jak zwykle, zdecydowałem się na jakieś tam holenderskie, natomiast Andrzej po kolei pił wszystkie gatunki i jak pamiętam, zatrzymał się na hiszpańskim San Migel.

Nasze rozmowy toczyły się na przeróżne tematy, jednak dominującym było właśnie to nieszczęsne piwo. Czlowiek czuje się przecież jak w paradis: wspaniała dzika woda, piękna pogoda, no i jakżeż chciało by się powiedzieć: lodowate, pyszne piwko.
Owszem lodowate to ono było, ale … tylko lodowate.

Na którejś z zasiadek (myślę, że na drugiej - nie było ich dużo w tym roku), Andrzej nagle powiedział stanowczym głosem:

- A wiesz Janku - w Krakowie leją tak wspaniałego kozaka, a my tu takie sikacze pijemy.
- Kozaka? - zapytałem, nie wiedząc, co to za wynalazek.
- Tak, Kozaka Janku.
- Andrzej - kto to jest ten kozak i za co go leją?! No i jaki tam ze mnie Janek - Janusz dali mi na chrzcie…
- To nie tak Janku, ale powiedz- lubisz portera?
- Czy lubię portera? Przepadam za nim!!! - odpowiadam bez wahania - ale co z tym kozakiem?
- No szlag by to trafił Janek! Dlaczego wcześniej nie powiedziałeś? Mam zawsze w domu skrzynkę portera. Byśmy się napili, jak byłeś ostatnim razem.
- Andrzeju - jaki problem? To, co laliśmy z beczki też było pycha, a teraz mów już proszę, co z tym kozakiem?
- Oj Janku, powiedz mi, kiedy będziesz następnym razem w Polsce?
- Co za pytanie - będę już w listopadzie czyli za niespełna 3 tygodnie po naszym powrocie z Hiszpanii. Tyle, że ja nie jestem Janek, jeno JANUSZ Andrzeju!
- Świetnie Janku - zapraszam Cię zatem z Jadzikiem do Krakowa na kozaka i na pół metra żebra!
- Andrzej proszę - na imię mam Janusz, ale mniejsza już z tym - wyjaśnij mi nareszcie, co to za kozak? Kozaka kojarzę bowiem albo z grzybami albo z wojownikiem niskiego wzrostu, z sumiastym, podkręconym czarnym wąsem i krzywą szablą...
- Już tłumacze Janku. Otóż kozak, to dwa gatunki piwa - ciemne i jasne…
- A - masz na myśli rżnięte - wtrącam?
- Janek! Daj mi skończyć - mówi Sazan i kontynuuje. Do litrowego kufla lany jest najpierw cały porter - czyli 0,5 l – potem dolewa się do pełna jasnego. Nie jest to takie proste i trwa około 15 minut. Jak dasz radę trzy takie kufle wypić, Janku, to jesteś ugotowany.
- Andrzejku - na imię mam Janusz, a wracając do tej ilości piwa, to zapominasz pewnie, iż ważę dobrze ponad 100 kg i pewnie potrzebne byłyby dwa zastępy tych kozaków, żebym czuł się ugotowany.
- Nie bądź taki kozak - Janku - i poczekaj do listopada...

Jedziemy taksówką przez zatłoczony Kraków, udajemy się do restauracji o dumnej nazwie "Ogniem i Mieczem". Jest już dość ciemno i cieszę się bardzo, jak opuszczamy sielankowe peryfrie Krakowa, gdzie zamieszkuje Andrzej i docieramy do centrum. Stary Audi 80 ma tak kiepskie światła, że złotówkarz nie jest w stanie zobaczyć prawego krawężnika drogi. Trochę to trwa zanim lądujemy na prawym brzegu Wisły, na Placu Serkowskiego.
Restauracja jest bardzo przytulna i robi na nas bardzo miłe wrażenie.

Andrzej bywa tutaj kilka razy w roku, więc dla niego to nic nowego.
Niemal od progu zamawiamy po kozaku i nawet Jadzik kusi się właśnie na niego. Fredzia woli białe wino, więc kelnerki jako pierwszą ją właśnie obsługują. Wybieramy potrawy z karty - ja nie mam żadnej wątpliwości, co do zamówienia: pół metra żebra!

Jadzik zamawia szaszłyk, Andrzej z Fredzią jeszcze co innego. Jako przystawkę doświadczony Andrzej zamawia półmisek mieszanych pierogów i żurek krakowski, tzw. - pituch. Nadchodzi wielki moment: pani kelnerka przynosi nam po kozaku. Co za widok, co za smak - wprost nie do opisania! Jak wspaniale może smakować żywiecki porter, z żywieckim jasnym w jednym kuflu - niby nie są pomieszane, a jednak smakują jakoś wspólnie - co za smak!

Właściwie po zjedzeniu przystawek jestem nasycony i boję się, że nie dam rady wypić kolejnego kozaka. O tym półmetrowym żebrze nawet nie myślę, zresztą na żeberkach nie ma aż tyle mięsa, więc lęk koncentruje się właśnie na kolejnym piwie.
Ten kozak spędzał mi już sen z powiek, tydzień przed przyjazdem sprawdzałem bowiem dokładnie w Internecie menu "Ogniem i Mieczem" i … nie widziałem kozaka. Kiedy mamy wypite połowę kufla, Andrzej zamawia następne. Nie można bowiem nalać go szybko, a aż tak długo nie chcemy czekać.
Dokumentuję poszczególne fazy powstawania tego wspaniałego napoju i już w duchu sobie myślę, czy uda mi się to w domu skopiować

Smakowite krakowianki leją bardzo sprawnie następne i następne kozaki…

Humor coraz lepszy mimo, iż żebro podane jest na słodko - znaczy: zapiekane w miodzie. Nie jesteśmy w stanie zjeść suto zastawionego stołu, niemalże z ulgą wypijamy po kieliszeczku mioduli,

bo mamy nadzieję na szybsze trawienie.

Następny kozak rozwiewa ostatnie już niejasności i wątpliwości - to naprawdę najwspanialsze piwo, jakie miałem zaszczyt w życiu pić.

Prócz wspaniałego aromatu i mocy, cieszy oko wspaniałym, dwuwarstwowym kolorem.
Mocy kozaka nie należy w żadnym wypadku lekceważyć - można bowiem szybko pomylić karpiarza z huzarem.

Raz jeszcze wielkie dzięki Andrzeju za wspaniałą wyżerkę i wspaniale podane piwo. Dzięki Fredziu, że zechciałaś brać udział w tej wspaniałej biesiadzie i zaszczyciłaś nas swoją obecnością.

Zobaczcie, jakiego kozaka nalałem sobie zaraz po przybyciu do domu. Szkło na pewno niewłaściwe, ale kozak stoi.

P.S.

Młodzieży dla informacji: alkohol to naprawdę nic dobrego!!!

Zacnego Sazana na pewno nie muszę nikomu na stronie PW przedstawiać.

Wszyscy znamy Jego pedantyczną obróbkę zdjęć i fachowe komentarze - czy aby i jego biurko w domowej pracowni wygląda równie pedantycznie, jak zdjęcia?

Janusz Krótki - "Karpiarz"


 
Pokrewne linki
· Więcej o Bajania i gawędy
· Napisane przez Monk


Najczęœciej czytany artykuł o Bajania i gawędy:
List wędkarza


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Monk (monk@pogawedki.wedkarskie.pl) dnia 15-12-2007 o godz. 17:03:03
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Trzeba przetestować. :)



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Rutko dnia 15-12-2007 o godz. 18:41:49
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Panowie zapewne domyślacie się jak czuję się teraz czytając ten tekst i oglądając te przezacne foty( właśnie wypiłem 2 Żywczyki)- w ogóle się nie czuję- zazdroszczę Wam.



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez adalin (adalin@poczta.onet.pl) dnia 15-12-2007 o godz. 20:23:22
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.youtube.com/watch?v=2bprl-wGqnc
Ale mi smaku narobiłeś! Lecę do sklepiku po Żywca - moje ulubione. Portera, niestety, nie mają, więc zaspokoję się klasycznie ;)



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez paco28 dnia 15-12-2007 o godz. 20:23:42
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://picasaweb.google.com/JoannaPatryk/Caspe2007?authkey=4ykiWIL9UmY
Mam nadzieje Januszu ze polejesz nam po kozaku w Hiszpani mam nadzieje ze metrowe sumy po kozaku nie beda 2metrowe.Pozdrowienia.



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez stegie (stegie2@interia.pl) dnia 15-12-2007 o godz. 20:23:43
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Taki sam specyfik piłem w Czechach,tylko inne marki piwa wchodziły w skład oczywiście.Bardzo dobre było:)



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 15-12-2007 o godz. 21:11:46
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
O jasny gwint!!
Piękny tekst Janku :-)
Może tak jeden występ ŚPSPW w Krakowie? Dla kierowcy metr żeberka a dla pasażerów - kozaka :-)



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez ilbelfero dnia 16-12-2007 o godz. 09:23:43
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.goslask.profort.org.pl/index.php?a=glowna
Jezu jak mi ślinka pociekła...



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Ted (Tedo4@wp.pl) dnia 16-12-2007 o godz. 20:42:46
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
A w Krakowie jest moda taka,
że cięgiem leją i leją kozaka.
Zagłoba wolał by go, od okowity
Bo ponoć napój to znakomity.
Gdy stanę kiedyś pod,, Ogniem i Mieczem",
kozakowi na pewno się nie upiecze.

Pozdrawiam ,, Janku.:)




Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez the_animal dnia 17-12-2007 o godz. 10:49:30
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Czytając - oblizywałem się od początku do końca , ślina kapała po brodzie :P



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Pawel_K dnia 17-12-2007 o godz. 11:10:17
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Dobry tekst. Rzekłbym: inspirujący ;-) Ale że Redakcja przepuściła Ci „żórek”, to chyba znak, że sami wypróbowali przepis na kozaka ;-). Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych odkryć „kulinarnych”.



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez tomek79 (jackpot.baby@gmail.com) dnia 17-12-2007 o godz. 16:19:06
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Mam pytanie do Sazana. Po co Ci dwa monitory? Czyzbyś obrabiał zdjęcia tak by zadowolić tych z LCD i z CRT???????? :) Drugie pytanie do karpiarza, skoro pils z porterem sie nie mieszają, to czy naprawdę smak takiego piwa jest inny :) ???



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez salmiak dnia 18-12-2007 o godz. 18:17:25
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jakoś nigdy nie przepadałem za porterem ze względu na to, że jest to raczej słodkawe piwo, a ja uwielbiam właśnie tę goryczkę w browarku, ale opisana przez Ciebie kombinacja tyh dwóch smaków wydaje mi się interesująca. Napewno spróbuje!



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@orange.fr) dnia 13-01-2008 o godz. 11:04:34
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Świetnie Januszu !
Juz chciałem przysięgać, że pojadę do Krakowa, na lanego kozaka, ale gryzę się w język :-)), wszystkiego zrealizować się nie da. Chyba prędzej napije się tego specyfiku gdzieś w okolicach Aachen bądź spróbuje spreparować go samemu :-)).
Świetnie napisane i sfocone Januszu, gratuluje!



Re: Leją kozaka! (Wynik: 1)
przez Sazan (sazan@sazan.com.pl) dnia 14-01-2008 o godz. 01:31:14
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć) http://www.sazan.com.pl
Janusz! Jesteś mi winien kozaka! ;) Za co? Widzę, że chłopakom bardziej pasuje Janek niż Janusz... ;))) Zważ tylko, by po paru kozkach nie przechrzcili Cię na Jaśka... ;)

Od tamtego czasu wiele kozaków wychyliłem, ale żeby naprawdę smakował, musi być jeszcze odpowiednie towarzystwo.

- Oj, Janku, powiedz mi, kiedy będziesz następnym razem w Polsce? ;-)

- W lutym? OK!

- Świetnie, Janku - zapraszam Cię zatem z Jadzikiem do Krakowa na kozaka i na pół metra żebra! Co ja mówię na pół metra! Na cały metr! Przecież nie będziemy się kłócić o te parę marnych centymetrów! A "pół" to brzmi jakoś tak centusiowato... ;))) Janek, nie rób mi zatem wstydu i szykuj się na metr żebra i meter... No, zgadnij czego? ;)))

Widzę, że opowiedziałeś pięknie naszą kozacką historię, wzbogacając ją obficie piwną pianą na fotografiach z oberży... Nie dziwota, że chłopakom ślinka leci. ;) Wygląda to jakby kontynuacja pewnego piwnego dawno zapomnianego serialu na PW. Co jak co, ale ten piwny serial pobije wszystkie brazylijskie swą długością! Dopóki beczki z porterem i jasnym pełnym będą pełne... ;)

Buźka!





Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.21 sekund :: Zapytania do SQL: 222