Czy wiesz, że...
SUM:
- Rekord Polski - 102,00 kg
- Złoty medal - od 30,00 kg
- Srebrny medal - od 20,00 kg
- Brązowy medal - od 15,00 kg

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 2
 Zalogowani 0
 Wszyscy 2

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(462) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(462) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(462) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(462) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(462) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(210) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(462) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(210) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(462) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(462) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 247
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 174
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 210
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 375
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 256
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 288
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 246
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 290
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 587
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 458
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Z wózka II
Opublikował 14-07-2007 o godz. 13:35:00 Radzio
Spławik i grunt Samara napisał

Na drugą turę musiałem trochę poczekać, ale w końcu spędziłem dwa dni, łowiąc leszcze i leszczyki. W poniedziałek kumpel zabrał cały majdan, razem ze mną, nad wodę. Niestety, główka w mojej stanicy była zajęta przez kilku wędkarzy. Koledzy zrobiliby dla nas miejsce. Ja jednak nie chciałem czuć się jak "święta krowa" i widzieć jak wszyscy ustępują mi z drogi.



Namówiłem przyjaciela, żebyśmy pojechali poniżej północnego ujęcia wody. Jest tam coś w rodzaju nabrzeża, gdzie można łowić bardzo bezpiecznie, będąc w pobliżu samochodu.

Szczęście nam trochę dopisało, ponieważ kiedy tam dotarliśmy, dwóch wędkarzy właśnie odjeżdżało. Zwolnili miejsce utwardzone betonowymi płytami, po których mogłem poruszać się na kółkach. Dalej był piasek, w którym grzązłem. Ale ten kawałeczek brzegu nadawał się w sam raz dla mnie.

Zbyszek nie był specjalnie zachwycony łowiskiem. Nie wierzył, żeby brało tu coś dużego. Jak się okazało, miał dobre przeczucie. Chwytaliśmy niewielkie leszczyki i płoteczki.
Były bardzo małe, ale wędziskami targały mocno i zdecydowanie. Krąpie i płocie brały szczególnie energicznie.
Zjawiliśmy się na nabrzeżu o godzinie dwunastej, a około czternastej zaczęło się zachmurzać. Było gorąco i parno jak przed burzą. Gdzieś koło godziny szesnastej najpierw wiaterek a później brania, ustały całkowicie.

Postanowiliśmy wrócić do domu. Nie było sensu siedzieć tam dłużej. Nie wszyscy jednak podzielali naszą opinię. Parę mnut po szesnastej, zjawiło się jeszcze kilku wędkarzy, z szaleństwem nadziei w oczach. Pozajmowali wszystkie wolne kawałeczki brzegu. W końcu na odcinku około 30 metrów stanęło 14 gruntówek.

My natomiast, przed odjazdem, wszystkie rybki wypuściliśmy z siatki na wolność.

Po zapakowaniu mnie i mojego wozidełka, razem z wędkami ruszyliśmy w drogę powrotną.
Nazajutrz, co oczywiście nie znaczy o świcie, ale o solidnej, południowej, godzinie jedenastej, nie zważając na znaki na niebie i ziemi, zapowiadające fatalną pogodę, dotarliśmy do główki w naszej stanicy.

Poprzedniego dnia wieczorem, udało mi się dokonać telefonicznej rezerwacji dwóch stanowisk wędkarskich, dla mnie i dla mojego opiekuna. Na główce nie było nikogo. Koledzy, z sąsiedniej grobelki, twierdzili, że są już trzeci dzień oraz drugą noc lecz nic ciekawego nie złowili. Jak się później przekonaliśmy, nie była to precyzyjna relacja. Chwilę potem mieliśmy okazję, co prawda z daleka, widzieć ich podczas skrobania ryb. Sprawiali kilka niezłych sztuk. Prawda, że nie było ich wiele.

O godzinie jedenastej wiał już silny zachodni wiatr i padał poziomy kapuśniaczek, ale było bardzo ciepło. Taka pogoda odpowiadała mi do momentu, kiedy gwałtownie zaczęła spadać temperatura. Ubrania trochę nam przemokły i po ochłodzeniu powietrza, odczuwało się dotkliwe zimno. W dodatku siła wiatru gwałtownie rosła.

A ryby? One chyba kochają taką pogodę."Chlapaki" brały przepięknie, gnąc wędki nad wodą i targając nimi mocniej, niż robił to szalejący zachodni wicher.

Razem z kolegą, ratując się przed wychłodzeniem ciała, musieliśmy oddalić się od wędzisk. Przed wichurą i poziomo padającym deszczem schroniliśmy się pod mocnym i gęstym parkanem.

Stamtąd mogliśmy bez przeszkód, obserwować brania na szczytówkach wędzisk. Niestety, czas dojścia i wykonania zacięcia, był przerażająco długi. Trwało to około czterdziestu sekund. Teraz właśnie w praktyce, potwierdziła się, opinia mojego przyjaciela : "leszcz nie wypuszcza przynęty i sam się zacina".

Każde sygnalizowane branie, kończyło się wyholowaniem ryby. Niektóre z nich miały już zadowalające wymiary i wagę, chociaż nie były to okazy.

Trafił się nawet szczupak, który, albo chwycił bezpośrednio białe robaki lub zaatakował jakiegoś malucha uwieszonego na gromadce pinek, zacinając się sam, za koniuszek wargi.
Muszę się przyznać, że to ja pierwszy straciłem ochotę na dalsze połowy. Zrobiło mi się zimno. Źle oszacowałem nadchodzącą zmianę w aurze. Poprzedniego dnia cierpiałem z powodu upalnego, parnego powietrza i wydawało mi się, że temperatura nie może tak szybko i tak bardzo się obniżyć.

Nie wziąłem ze sobą niczego ciepłego, żadnego sweterka, polarku ani kurteczki. W prognozach pogody nie było mowy o wzroście prędkości wiatru, dlatego wichura zaskoczyła mnie zupełnie. Po godzinie cała powierzchnia jeziora pokryła się "bałwankami". Wysokie fale wlewały się już na betonową główkę i zaczęło przemakać nam obuwie.

Wichura stała się nie do wytrzymania. Nie było innego wyjścia jak wrócić do domu. Nasz połów jak na dwie i pół godziny machania wędkami, w tak fatalnych warunkach, okazał się nawet solidny. Myślę, że nie mamy się czego wstydzić.



Samara


 
Pokrewne linki
· Więcej o Spławik i grunt
· Napisane przez Radzio


Najczęœciej czytany artykuł o Spławik i grunt:
Przepływanka - temat rzeka


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Z wózka II (Wynik: 1)
przez old_rysiu dnia 17-07-2007 o godz. 16:50:52
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Zakodowałem Twoją rameczkę i Twój styl. Bardzo mi sie podoba, chociaż możesz szukać spokojniejszych odcieni. Ryb zaś serdecznie Ci gratuluje. Bardzo lubę leszcze, które ostatnio omijają moje wędeczki :-(
Brakuje mi w tym wszystkim Twojej osoby na fotografii. Mam nadzieję, że już niedługo poznamy autora tak ładnych fotorelacji. :-)



Re: Z wózka II (Wynik: 1)
przez dam dnia 14-07-2007 o godz. 21:54:50
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Gratuluję połowu!!! Piękne rybki.
Mój znajomy umie tak poncinać leszcze do smażenia, że kompletnie giną małe ości. Rybka jest rewelacyjna i bez ości:) Pozdro!



Re: Z wózka II (Wynik: 1)
przez Robert (gosia67600@orange.fr) dnia 15-07-2007 o godz. 01:19:39
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Wołałbym mówić Ci po imieniu Samara:-), ale pewnie masz powody żeby używać tylko swojego Nicka.
Po raz drugi cieszę sie z Twojego artykułu i gratuluje wyprawy.
Świetnie i szczegółowo potrafisz opisać, co miało miejsce.
Mam malutka uwagę, czy zdjęcia musza mieć koniecznie dość dziwne i nie naturalne ramki?:-)
I podpisy, które mogą być grubym drukiem pod nimi więcej dadzą informacji.
Świetną całość burzą te efekty.
To oczywiście moje skromne uwagi, być może nikt nie zgodzi sie ze mną, za co z góry przepraszam:-).
W każdym razie gratuluje doskonalej treści, bowiem nie wszyscy dostrzegamy tak ważnych i prostych spraw. Patrzymy na łowisko z reguły przez pryzmat własnego doświadczenia i potrzeb, a czasem warto sie zatrzymać.






Re: Z wózka II (Wynik: 1)
przez Berlin92 dnia 16-07-2007 o godz. 13:24:56
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Szkoda Ze Rybek Malo :)


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.05 sekund :: Zapytania do SQL: 66