Czy wiesz, że...
59 % lucjana czerwonego (Lutjanus campechanus) w Zatoce Meksykańskiej wyławiają amatorzy. Wzdłuż pacyficznego wybrzeża Ameryki są odpowiedzialni za 87 % złowień karmazyna (Sebastes paucispinus), a w południowym Atlantyku za 93 % połowów korwina czerwonego (Sciaenops ocellatus).

Konto/logowanie
Members List ZAREJESTROWANI
 Ostatni Tobiasz
 Dzisiaj 0
 Wczoraj 0
 Wszyscy 4520

 UŻYTKOWNICY
 Goscie 3
 Zalogowani 0
 Wszyscy 3

Jesteœ anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikajšc tutaj

Jesteœ stałym użytkownikiem Pogawędek Wędkarskich - kliknij tutaj
aby zalogować się!

Na forum napisali
lecek: W uzupełnieniu Wrocek na kanale. ...(438) Sep 18, @ 10:02:39

mario_z: Dzisiaj z córką Natalką ponownie odwiedziliśmy łowisko w Jedlance ...(438) Sep 16, @ 21:27:09

lecek: Niestety, mój bolek był najmniejszy. 89 miejsce. Gdybym zapun ...(438) Sep 13, @ 09:14:11

lecek: No tak, to my sie nigdy nie stykniemy. ...(438) Sep 12, @ 18:32:15

the_animal: We Wrocku był też Dzepetto i Banio - jakieś tam 20ste któreś miej ...(438) Sep 12, @ 17:04:01

mario_z: No cóż... powiedziałbym, że sytuacja typowa... gdzie Ty tam zwy ...(203) Sep 12, @ 16:16:05

mario_z: Nie jest tak źle [quote:98cad1fcd9="lec ek"]Zaliczyłem ...(438) Sep 12, @ 16:10:05

lecek: Super skuteczny k ...(203) Sep 12, @ 13:58:43

lecek: Zaliczyłem w ostatni weekend Street Fishing we Wrocku. Edycja 24 ...(438) Sep 12, @ 13:54:51

lecek: Jak zawsze kolo dał z siebie co mógł. I zwinął nagrody. Pewnie ni ...(438) Sep 12, @ 13:49:03


Artykuły komentowali
farti w ''Znowu Ta Szwecja'': Przeglądałem 3x zdjęcia , czegoś mi brakowało. Po prostu zabrakło na nich mo...
darogryf w ''Znowu Ta Szwecja'': Krzysiu wielu schowało się pod blatem. i do kraju nie wrócili.
Darek w ''Znowu Ta Szwecja'': Gratuluję udanej wyprawy, tym bardziej że w tym roku Szwecja nie darzy rybam...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Tyko dla swoich, Kamil, tylko dla swoich... :-)
Tiur w ''Znowu Ta Szwecja'': a co to za skrót nad "nickami"??
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Jak miałeś dostać jak Cię nie było? Należy Ci się koszulka ale drogo wychodz...
krzysztofCz w ''Znowu Ta Szwecja'': Nie byłbym rzepem gdybym nie spytał dlaczego ja nie mam takiej koszulki tylk...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Oprócz wspomnień jeszcze jest schodząca tu i tam skóra i brązowe plamy na s...
jjjan w ''Znowu Ta Szwecja'': Rób plany, maj już niedługo :)
wlodek w ''Znowu Ta Szwecja'': I nam ta "piąta" się podoba! :)

Rozmaitości
» Pomocnik
» Regulamin PW
» Przeszukiwanie zasobów
» Przeszukiwanie forum
» Łowca Okazów 2010
» Grand Prix Czatu
» Prognoza pogody
» Ośrodki i stanice wędkarskie
» Rejestracja łódki
» Interaktywne krzyżówki

Recenzje
· JAXON ZX MACHINE 400
· MacTronic NICHIA HLS-1NL2L
· TUBERTINI GORILLA UC4 FLUOROCARBON
· Daiwa Exceler Style F
· Namiot Fjord Nansen
· Mikado NSC Feeder
· Wędzisko Mikado NSC 360 Feeder Nanostructure
· Mistrall Bavaria 2,7
· żyłka DUAL BAND
· Mikado T-Rex Bolognese 600

Filmoteka
Sum 200cm

Dodał: avallone78
Dodany: 14th Feb 2011
Odsłon: 246
Ocena: 0.00 Ocen: 0

X targi Na Ryby ZAJAWKA

Dodał: jarecki74
Dodany: 19th Mar 2010
Odsłon: 172
Ocena: 1.00 Ocen: 1

Boleń Wojtka

Dodał: wojto-ryba
Dodany: 23rd Dec 2009
Odsłon: 209
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 5/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 374
Ocena: 5.00 Ocen: 4

Żerowanie karpi 4/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 255
Ocena: 5.00 Ocen: 2

Żerowanie karpi 3/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 287
Ocena: 4.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 2/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 245
Ocena: 5.00 Ocen: 1

Żerowanie karpi 1/5

Dodał: Marek_b
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 289
Ocena: 2.00 Ocen: 1

Sum Odrzański

Dodał: jarokowal
Dodany: 23rd Mar 2009
Odsłon: 585
Ocena: 5.00 Ocen: 3

Hol suma

Dodał: Marek_b
Dodany: 22nd Mar 2009
Odsłon: 457
Ocena: 5.00 Ocen: 3


Boczny troczek, czy "zboczek"?
Opublikował 10-03-2007 o godz. 16:20:00 Monk
Spinningowe łowy Jotes napisał

Tej metody nie trzeba chyba nikomu zachwalać? Postanowiłem jednak opisać wszystkie znane mi „sztuczki”, które stosuję podczas połowu tą metodą. Tu mam cały wachlarz różnych sposobów prowadzenia, jak też wiązania zestawu z bocznym trokiem…



Ten artykuł nie jest młody, po drobnej korekcie, ale nadal na czasie. Zresztą, oceńcie sami.

Nie sztuką jest złowić rybę, kiedy intensywnie żeruje i mamy dużo brań. Sztuką jest skusić ją do brania wtedy, gdy wszystkie metody i przynęty zawiodły. Tego można dokonać tylko przy zastosowaniu bocznego troka z paprochem. Mało tego - trzeba umiejętnie poprowadzić przynętę, bo bezmyślne kręcenie korbką nie zawsze skusi, nawet największego żarłoka.

Moją ulubioną porą na łowienie okoni - tą metodą - jest jesień. Zwłaszcza późna jesień, kiedy nie czepiają się już drobiazgi poniżej 30 cm, a przynajmniej sporadycznie.

Kapryśne pogody, nagłe zmiany ciśnienia, zmiana kierunku wiatru… Na takie czynniki wędkarze zganiają swoje niepowodzenia. Nigdy nie biorą pod uwagę tego, że to właśnie oni robili coś nie tak i z tego powodu spływają „o kiju”!

Prosty przykład: Dzisiaj - 27.11.2005 r. Rano, kiedy wstałem za oknem termometr pokazywał 0°C. Pojechałem nad z. Sulejowski - na łódkę. Nad zalewem okazało się, że jest załamanie pogody z wszelkimi jej kaprysami. Wiatr wschodni, ciśnienie 974 hPa, mgła, przelotny deszcz, temperatura wzrosła nieco powyżej zera, a w lesie leży resztka pierwszego śniegu. Wędkarzy na łódkach jest całkiem sporo, lecz nikt nic nie złowił. Ustawiliśmy się z kolegą w naszym ulubionym miejscu. Po kilku rzutach wyholowałem pierwszego okonia, którego wrzuciłem do sadzyka - robiłem tak zawsze, kiedy potrzebowałem ryb do „okraszenia” jakiegoś artykuliku - z zamiarem, że ryba wróci do wody, jak tylko zrobię zdjęcie po zakończeniu połowu. Po pierwszej godzinie miałem już 9 okoni. Zrobiłem zdjęcie i wypuściłem ryby. Przepłynęliśmy na następne miejsce, tam do godziny 12.00, złowiłem kolejnych 6 okoni i szczupaka 54 cm - znów zrobiłem zdjęcie, a ryby za burtę.

Dzień okazał się całkiem niezły zważywszy, że inni koledzy nie mieli w ogóle brań. Kluczem do osiągnięcia takiego wyniku - na rzekomym bezrybiu - jest umiejętne dobranie zestawu oraz techniki prowadzenia przynęty. I jeszcze jedno! Ustawiałem łódkę 50 m od skarpy, na 8 - 9 m głębokości, łowiłem na mulistym dnie z dużą ilością racicznicy. Na takiej głębokości stosuję ciężarek 15 g, aby przez cały czas utrzymywać go na dnie. Ponadto, w tych miejscach niezwykle licznie występuje plaga naszych wód - rak amerykański. Jest on o tej porze roku głównym daniem okoni, o czym świadczy twardy i charakterystyczny kształt, wyczuwalny palcami, w brzuchach okoni i wypluwane resztki. Pomimo, iż po złowieniu wyglądają na najedzone, nie gardzą apetycznie wyglądającym paproszkiem. Traktując go jako deser, rodzynek.

Aby złowić rybę w tak trudnych warunkach (974 hPa), zawsze zwracam pilną uwagę na:

Wędzisko: Do tej metody stosuję delikatny kijek - wklejankę. Nie ważne, czy to będzie droga, „rasowa” wędka, czy coś tańszego - najważniejsze, aby dobrze leżała mi w dłoni. Przy wyborze kieruję się pewnymi kryteriami. Taki kijek musi być lekki, o akcji szczytowej, ale sama wklejanka musi być miękka, nie może mieć zbyt długiej rękojeści. Rękojeść w moich wszystkich kijkach kończy się na łokciu.

Kołowrotek: Tu pewnie wszystkich zaskoczę. Próbowałem różnych kręciołków. Najbardziej jednak do tej właśnie metody odpowiada mi kołowrotek…podlodowy. Jest to Dragon Eclipse 305 Micro. Na szpulę wchodzi ok. 130 m żyłki 0,16 mm i jest to wystarczający zapas do połowu okoni. Przede wszystkim chodzi mi tu o małe wymiary, lekkość oraz małe przełożenie 1:4,8. Żyłkę nawijam zawsze w jednym kawałku, dlatego kupuję jej 200 m. Pozostałe 70 m wykorzystuję do wiązania zestawów z krętlikami.

Zestaw: Montuję go na kilka różnych sposobów:
    1. Paproch na dłuższym końcu żyłki.
    2. Paproch na krótszym końcu żyłki.
    3. Paproch nieprzelotowo, z krętlikiem.
    4. Paproch przelotowo, z dwoma krętlikami.
Paproch na dłuższym lub krótszym końcu żyłki. Do wiązania wszystkich swoich zestawów stosuję tą samą żyłkę, którą mam na kołowrotku. Wiązanie wykonuję w ten sposób, że składam żyłkę i wiążę na niej pętlę o długości ok. 75 cm. Następnie przecinam tak, aby otrzymać krótszy koniec o długości ok. 30 cm, a dłuższy ok. 120 cm. Do dłuższego dowiązuję haczyk muchowy 6 na paproch 5 cm, lub 8 na paproch 3 cm. Do krótszego końca dowiązuję obowiązkowo agrafkę (18 - chyba?), po to, abym w każdej chwili mógł szybko wymienić ciężarek. Ten zestaw stosuję zarówno na wodzie stojącej, jak i na rzece podczas intensywnych brań.

Aby otrzymać zestaw z paprochem na krótszym końcu, zawiązaną pętlę rozcinam tak, ażeby odcinek żyłki do ciężarka miał ok. 60 - 70 cm, a odcinek do zawiązania haczyka ok. 40 cm. Takim zestawem łowię nad kamieniami i wodorostami.

Skoro mowa jest o wiązaniu, warto w tym miejscu wspomnieć, iż stosuję zawsze prosty i szybki do wykonania węzeł firmowy ABU, tj.: przewlekam żyłkę dwukrotnie przez ucho haczyka, następnie trzy razy okręcam koniec o żyłkę główną i przekładam przez powstałe dwa oczka. Zaciskając węzły zawsze ślinię zwoje, aby tarcie podczas zaciągania nie osłabiło żyłki. Końcówkę odcinam w odległości ok. 2 - 3 mm od węzła.

Paproch nieprzelotowo z krętlikiem stosuję wtedy, gdy łowię jednym kijkiem na delikatną gumkę, a potrzebuję zmienić szybko na boczny trok lub na powrót na gumkę. Obydwa troki - dłuższy i krótszy - wiążę na krętliku 18 i przechowuję w pudełku. Jest to zestaw szybkiego montażu, wystarczy wykonać jeden węzeł, aby łowić jedną z metod (gumka na jigu lub boczny trok).

Paproch przelotowo na dwóch krętlikach. To jest właśnie idealna metoda na kapryśne pogody i grymasy okoni. Do jednego krętlika (18) wiążę odcinek żyłki o długości 120 cm, na jego końcu haczyk. Następnie odcinek żyłki 30 cm, wiążę do drugiego krętlika, który zakładam na żyłkę główną i dopiero dowiązuję gotowy już trok z haczykiem.

Dopiero na tym zestawie wyczuwalne są nawet najdelikatniejsze brania ryby. Tego właśnie potrzeba o tej porze roku! Nie wiem, jak gdzieś indziej biorą okonie, ale na Sulejowie brania tylko widać. Na żyłce nie czuje się żadnego ruchu ryby, nie ma skubnięć ani pobić. Branie wygląda tak, jakby haczyk zaczepił o źdźbło trawy lub obcą żyłkę. Szczytówka tylko nieznacznie się ugina i… nic. Zero ruchu! To nieznaczne ugięcie jeszcze trzeba odróżnić od szorowania ciężarka po dnie! Nie wolno wtedy zacinać, ryba zrobi to sama, w odpowiednim momencie. Takie branie trwa nieraz do kilkunastu sekund. Okoń często puszcza przynętę, aby po chwili ponownie ją tak samo delikatnie pochwycić. Jedyne, co możemy wtedy zrobić, to lekko przyspieszyć zwijanie żyłki! W tym miejscu opisuję oczywiście brania okoni, przez duże „O”. Takich po piętnaście, czy dwadzieścia cm, staram się unikać.

Branie małych okonusiów można od razu odróżnić. Podczas prowadzenia przynęty, są wyczuwalne i widoczne na kiju. Jest to charakterystyczne - tryk, tryk (własnymi słowami - hihi). Wtedy szybciutko wyciągam delikwenta i już więcej w to miejsce nie posyłam przynęty. Jakoś nie lubię zawracać sobie „kontrafałdy” drobiazgiem.

Są różne techniki prowadzenia przynęty. Począwszy od jednostajnego zwijania żyłki, przez podciąganie szczytówką kija, aż do przerywanego ściągania. Najczęściej stosuję ostatni sposób, a jesienią tylko ten. Po zarzuceniu zestawu, kiedy ciężarek opadnie na dno, wykonuję dwa bardzo wolne obroty korbką kołowrotka - dlatego między innymi używam tak małego kołowrotka. Odczekuję od kilku do nawet kilkudziesięciu sekund i robię kolejne dwa obroty korbką. Tak prowadzona przynęta skusi nawet najbardziej grymaśne okonie. Kiedy szczytówka sygnalizuje mi - delikatnym ugięciem - branie ryby, nie przerywam zwijania żyłki, ale nieznacznie przyspieszam. Okoń sam się zatnie!

Oprócz paproszka na haczyk - OBOWIĄZKOWO ZAWSZE - zakładam kulkę styropianu, którą dodatkowo mogę pomalować na dowolny kolor. Zawsze mam ze sobą czarny, zielony i czerwony marker. Przy tak ogromnej ilości racicznicy, jaka jest w z. Sulejowskim, jest to konieczne, a ponadto styropian podnosi gumkę nad dno utrzymując ją w polu widzenia ryby. Podczas przerywanego prowadzenia paproszka, w momencie ściągania żyłki, przynęta zbliża się do dna. Kiedy jednak robię przerwę, kuleczka styropianowa wynosi ją wolno do góry. Takie w miarę wyglądające naturalnie unoszenie, stanowi dodatkowy bodziec do ataku ryby.

Kuleczki można wydłubywać z kawałka styropianu, mnie udało się załatwić luźne kulki z wytwórni styropianu (na zdjęciu w miseczce).

Częstym przyłowem w stosowaniu tej metody są sandacze lub szczupaki. Te ostatnie jednak, nie zawsze dają się wyciągnąć.

Z życzeniami miłej zabawy

Jotes


 
Pokrewne linki
· Więcej o Spinningowe łowy
· Napisane przez Monk


Najczęœciej czytany artykuł o Spinningowe łowy:
Trokizm


Opcje

 Strona gotowa do druku Strona gotowa do druku

 Wyœlij ten artykuł do znajomych Wyœlij ten artykuł do znajomych


Komentarze sš własnoœciš ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialnoœci za ich treœć.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez fishmaniac dnia 10-03-2007 o godz. 18:22:05
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Bardzo dobry i pomocny artykuł o bardzo skutecznej metodzie.Stosuje od niedawna i jeszcze cały czas się ucze.Ps.ostatnie zdjęcie wygląda kosmicznie:))



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez ZIPPO dnia 10-03-2007 o godz. 23:42:41
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Jotes, zachodzi uzasadniona obawa, że forum ogólne upadnie z powodu kompleksowego potraktowania przez Ciebie tematów ;-)

W sumie po dwóch artykułach : 5 :-)
Pozdrawiam.



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez wobler129 dnia 11-03-2007 o godz. 09:25:17
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
e... ZIPPO ja bym dał6 :-) Jotes jeśli mieszkasz nie daleko lubuskiego to zapraszam do mnie na okonie. Jest ich naprawdę sporo. Ale najlepiej latem i wczesną jesienią :)



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez kajko (paprosz@wp.pl) dnia 11-03-2007 o godz. 11:40:44
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Faktycznie artykulik bardzo pomocny. mam jedno pytanie. Jakiej długosci wędkę preferujesz przy tego typu metodzie??



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez pepek dnia 11-03-2007 o godz. 15:07:13
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
I o to mi chodziło,super artykuł i bardzo pomocny.
Pozdrowionka:-)



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez bonski dnia 11-03-2007 o godz. 16:42:12
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Spoko artykuł, fajne zdjęcia. OK.
Dla poczatkujacego wędkarza bardzo przydatna
instrukcja jak łowić metodą bocznego troka.



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez tomek79 (jackpot.baby@gmail.com) dnia 12-03-2007 o godz. 00:18:26
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Nie należe do jakichś szczególnych entuzjastów bocznego troka, jeśli warunki na to pozwalają staram sie łowic normlanie czyt. klasycznie, troka wiąże rzadko, m.in. wtedy, gdy mam ochote poeksperymentować, ale jakoś ciagle nie mogę się do niego przekonać i wcale nie wydaje mi się skuteczniejszy od zwykłego jigowania :)
Do Ciebie, Jotes mam jedno pytanko :) Dlaczego w ogole cieżarek ma być na troku ??? Dlaczego nie może być przelotowo na żyłce głownej, stopowany kretlikiem np. metr od paprocha ???



Re: Boczny troczek, czy (Wynik: 1)
przez ziomek dnia 28-03-2007 o godz. 10:53:26
(Informacje o użytkowniku | Wyœlij wiadomoœć)
Kurcze. Gdybym częście zaglądał do Artykułów na PW to nie musiałbym na forum tyle pytań zadawac :).
Dla mnie, jako początkującego "trokowca" - tekst pierwsza klas!


Pogawędki Wędkarskie - portal dla wszystkich wędkarzy!
Redakcyjna poczta: redakcja@pogawedki-wedkarskie.pl

Redakcja serwisu w składzie: Jarbas, Marek_b, -, -, -, -

Wszystkie teksty i zdjęcia opublikowane w portalu są utworami w rozumieniu prawa autorskiego i podlegają ochronie prawnej. Kopiowanie, powielanie, "crosslinking" i jakiekolwiek inne formy wykorzystywania cudzej własności intelektualnej i twórczej bez zgody właścicieli praw autorskich są zabronione prawem.

Wszelkie znaki towarowe są własnością ich prawowitych właścicieli, zaś ich użycie dozwolone jest wyłącznie po uzyskaniu zgody.

PHP-Nuke Copyright © 2004 by Francisco Burzi. license.
Tworzenie strony: 0.05 sekund :: Zapytania do SQL: 100